środa, 9 marca 2016

AB1 - Gleaming Katanas.


And finally last game of last week. That was big game of my wargame group - Samurais. The game was set for two days, but I was able to take the part in the first day only. The game was prepared by Jack and Ken, who made and excellent work to made everything happend dispate some difficulties. Whole battle was beetween two groups of clans. My group was that day much better and won the first battle. We managed to completely destroy three oposite clans and lost only one in exchange. 
I w końcu ostatnia gra poprzedniego tygodnia. Było to duże spotkanie mojej grupy wargamingowej przy grze z uzyciem samurajów. Gra trwała dwa dni, jednak ja mogłem wziąć udział tylko w pierszym dniu. Gra była przygotowana przez Jack'a i Kena i wykonali oni kawał dobrej roboty bez względu na pojawiąjące się przed nimi trudności. Cała gra była pomiędzy dwoma grupami klanów. Moja grupa była lepsza i wygrała starcie pierwszego dnia. Udało nam się zniszczyć kompletnie trzy wrogie klany, tracąć w zamian tylko jeden.

I was put in front of Campbells forces and mainly fought against him. Campbell firstly defend himself from the temple, but later he decided fight outside the buildings. That gave me chance to do the frontal attack with my monk army. In the fierce battle my units destroy all Campbell's units and took the temple. Just before that happened, his daimyo challenged my daimyo and in very long duel he managed to reduce my command skills from 8 down to 4, but finally he lost his general, but he kept his honour.
Moje oddziały stanęły naprzeciw oddziałów Campbella i głównie walczyły przeciw niemu. Campbell początkowo oparł swoją obronę o mury świątyni, jednak później wyszedł w pole. To dało szanse frontalnemu atakowi mojej mnisiej armii. W zaciętej walce moje oddziały rozniosły oddziały Campbella i zdobyły świątynię. Zaraz zao sie jednak stało, jego daimyo wyzwał na pojedynej mojego daimyo. W dość długim pojedynku, udało mu się zredukować moje zdolności dowódcze z 8 do 4, jednak ostatecznie on przegrał. Zginął ale zachował swój honor.

That was lovely Saturday, spend in the nice Old Manor Hotel in Lundin Links. Next game in October. This time it will be Indian Mutiny with the use of the new version of Sharpe Practice. This time me and Campbell will be preparing the game. That will be exciting experience!
To była doskonale spędzona sobota w barzo urokliwym hotelu: Old Manor Hotel w Lundin Links. Następna gra w październiku. Tym razem Powstanie Sipajów z użyciem nowej wersji Sharpe Practice. Tym razem  ja i Campbell będziemy wspólnie organizować tą grę. To będzie na pewno ekscytujące doświadczenie!

You can find more pictures from the game on my Flickr:
Możecie znaleźć więcej zdjęć na moim Flickr:

On Jack's blog:
Na blogu Jack'a:

6 komentarzy:

  1. Szczena opada na widok tych stołów.

    OdpowiedzUsuń
  2. What a fantastic looking game.
    Brilliant.
    Cheers
    Stu

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe!!! Teren olśniewający!

    OdpowiedzUsuń
  4. powtórzę za kolegą: szczena opada na widok tych stołów !

    OdpowiedzUsuń