Kiedyś ten zestaw chodził mi po głowie – chciałem stworzyć kolekcję do wojen z Siuksami w drugiej połowie XIX wieku. Ostatecznie zrezygnowałem z tego ze względu na szerszy wybór w innej skali.
W Twojej pracy widać niestety pośpiech i próbę zakończenia jej na ostatnią chwilę, co nie jest dobrym rozwiązaniem. Siuksowie z tego okresu to niezwykle bogata kolorystyka, choć przyznaję – bardzo trudna do odwzorowania na tych figurkach. Legginsy mogły mieć pasy wyszywane kolcami igłozwierza lub paciorkami; nanoszono na nie również różnego rodzaju symbole: od czarnych kresek po odwzorowania łap niedźwiedzi czy racic bizonów. Ze względu na pośpiech u Ciebie tego zabrakło.
Liczyłem też na więcej w kwestii konia – niektóre wierzchowce bywały w całości pokrywane farbą i miały bardzo efektowne „malowanie” bojowe. Niestety, mimo że praca jest wykonana dość estetycznie, zabrakło mi tutaj tego malarskiego sznytu.
Bardzo dobra praca. Cieszę się, że mogłem poznać Twój proces twórczy, dobór kolorów i techniki. Dodatkowo dostarczyłeś ciekawych informacji o tym, co malujesz – nawet osoby z dużą wiedzą o włoskich siłach zbrojnych mogłyby się czegoś dowiedzieć. Takie detale jak stopnie wojskowe bardzo cieszą oko. Same figurki są pomalowane znakomicie, jednak mam pewne zastrzeżenia co do prezentacji. Zdjęcia z procesu malowania wyszły znacznie lepiej niż te przedstawiające gotowy efekt – prawdopodobnie to kwestia oświetlenia. Ogólnie jednak całość wyszła bardzo dobrze!
Aż chce się zacząć od: 'Hu hu ha, nasza zima zła'. Szczerze? Sam nigdy nie malowałem zimy – jest piekielnie trudna, a ja jej po prostu nie cierpię. Śnieg to medium, na którym wykłada się większość modelarzy, i u Ciebie też to widzę. Kolorystyka figurek jest świetna, ale poległeś właśnie na śniegu. Płaszcze amerykańskich żołnierzy w kontakcie z puchem momentalnie stawały się oblepione i mokre. Twoi wyglądają, jakby dopiero opuścili sterylne baraki i nie widzieli jeszcze ognia niemieckich km-ów. Sama praca jest schludna, ale brakuje mi detali, co może być winą zbyt małej liczby zbliżeń w relacji. Oceny: wątek i warsztat 0, prezentacja 4, malowanie 5.
Mam pewien problem z Twoją pracą, ponieważ nigdzie nie znalazłem informacji o tym, by metalowe elementy końskich zbroi były malowane. W tamtym czasie raczej nie dysponowano farbami na tyle trwałymi, by pokrywać tak duże powierzchnie. Alternatywą mogłyby być tkaniny, ale to z kolei utrudniałoby konserwację pancerza. Jeśli się mylę, chętnie dam się wyprowadzić z błędu. Co do wykonania – pomalowane jest bardzo dobrze. Podobają mi się lance i to, że każdy z rycerzy wygląda inaczej; brak tu sztywnego standardu i uniformizacji. Podstawki również prezentują się świetnie. Niestety, brakuje mi opisu warsztatu i lepiej poprowadzonego wątku. Przydałoby się więcej informacji o herbach i uzasadnienie doboru kolorystyki – w tamtym okresie miało to przecież ogromne znaczenie. Doceniam za to detale, więc za 'oczy' otrzymasz ode mnie punkty.
Kolejna praca z cyklu: 'cyk i gotowe'. Pod względem merytorycznym wątek oraz warsztat oceniam na 0. Jeśli chodzi o prezentację, udostępniłeś tak mało zdjęć, że trudno o jednoznaczną opinię, ale spróbujmy. Wygląda to na prawidłowe użycie speedpaintów. Dobrze pomalowałeś proporce, natomiast co do detali – ciężko mi się wypowiedzieć, bo przy tej liczbie fotografii po prostu ich nie widzę.
Moje oceny: prezentacja 3, detale – brak możliwości oceny. Całość malowania oceniam na 5.
Też posiadam ten zestaw, jednak muszę przyznać, że pomalowałeś go znacznie lepiej ode mnie. Bardzo podobają mi się freehandy na tarczach. Co prawda te kwiatki nieco mi przeszkadzają, ale to oczywiście kwestia gustu.
Szkoda, że w wątku warsztatowym nie podzieliłeś się z nami procesem tworzenia. Chętnie zobaczyłbym, jak mógłbym pomalować te figurki lepiej lub jakich innych technik użyć, by osiągnąć taki efekt. Brakuje mi też uzasadnienia Twoich wyborów kolorystycznych oraz informacji o samych wzorach na tarczach – fajnie byłoby o tym poczytać.
Samo malowanie jest jednak boskie; to jedna z najlepiej wykonanych prac w tej skali w całym konkursie. Dbałość o detale imponuje, a poziom wykonania bije mój na głowę. Za detale oraz samo malowanie wyjątkowo przyznaję po 7 punktów.
Tu widać rękę zaprawionego w boju uczestnika konkursu, który doskonale wie, jak trafić w gusta jurorów. W wątku zostały podane źródła, dzięki czemu w pełni rozumiem, dlaczego figurki wyglądają właśnie tak. Dodatkowo autor przeprowadził mnie przez cały swój warsztat, więc gdybym z jakiegoś powodu chciał sam pomalować Hiszpanów, miałbym już gotowy wzór. Gratuluję, za oba te elementy przyznaję po 7 punktów.
Co do prezentacji – właśnie czegoś takiego oczekuję. Każdą figurkę mogę obejrzeć z każdej strony, widzę dokładnie, jakich technik użył malarz oraz jak wykonał cieniowanie, dzięki czemu sam mogę się czegoś nauczyć. Jeśli chodzi o oczy, to nie zostały one tutaj pomalowane, ale widzę wiele innych detali, za które przyznaję 5. Samo malowanie jest naprawdę imponujące i bardzo mi się podoba, dlatego oceniam je na 7. Ta praca zdecydowanie plasuje się w ścisłej czołówce swojej kategorii.
To druga kontrowersyjna praca w konkursie ze względu na swoją dioramowatość. W tym wypadku niektóre elementy personalnie mi przeszkadzają, ale wiem, że podczas gry takie detale zawsze wzbudzają śmiech i komentarze w stylu, że ktoś zabiera skrzydło ze sobą i czołga się do najbliższego okopu. To by było na tyle, jeśli chodzi o jakiekolwiek uwagi.
Moim zdaniem jest to najlepsza praca w tej kategorii – nie tylko w tej edycji, ale powinna ona plasować się w ścisłej czołówce wszystkich prac w całej historii konkursu. Widać Twój pełny profesjonalizm w malowaniu. No i te filmy z tutorialami – tego jeszcze nie było! Za to wyjątkowo przyznaję same dziesiątki. Nie miałem zamiaru wystawiać tak wysokich not, ale nie mogłem się powstrzymać. Sam ostatnio przygarnąłem trochę Niemców w skali 28 mm, więc na pewno wykorzystam Twoje poradniki. Inni użytkownicy, patrzcie i uczcie się, łącznie ze mną.
I jeśli ta praca nie wygra w tej edycji w tej kategorii, to nie wiem...
Wątek i warsztat zostały podane, więc jest z czego korzystać. Prezentacja wygląda dokładnie tak, jak powinna – figurki można obejrzeć z każdej strony, co naprawdę cieszy. Detale również są obecne i widać, że masz w tym spore doświadczenie.
Jednak nie do końca odpowiada mi ta pulpowość i bardzo jaskrawa kolorystyka. Całość wygląda schludnie i wyjątkowo dobrze, ale gryzie mi się to nieco z historycznością. Po prostu wolałbym zobaczyć tutaj Kurosawę zamiast mangi.
Fajna praca, wątek i warsztat poprowadzone dostatecznie – coś tam jest i można się czegoś dowiedzieć. Co do samych rycerzy, wydaje mi się, że źle przytwierdziłeś chorągiew. Przy tak pędzącym rumaku powinna być ona zwrócona w kierunku zadu konia.
Bardzo fajny pomysł na tarcze i widać już zaczątki freehandu. Gratuluję, bo u mnie ten element wciąż wymaga poprawy. Szkoda tylko, że wszyscy są pomalowani tak bardzo na biało. Zazwyczaj samych rycerzy zakonnych w oddziale było niewielu, a resztę stanowili przyboczni, słudzy czy goście. Przydałyby się inne kolory, choćby szarości, żeby oddział nie wyglądał jak wyjęty z jednej szafy. Muszę jednak przyznać, że połączenie żółtego i białego dało naprawdę fajny efekt.
Rycerstwem obrodziło nam w tej kategorii w obecnej edycji. Wątek poprowadzony wzorcowo, natomiast co do warsztatu – jest nieco słabiej. Chętnie dowiedziałbym się czegoś więcej o farbach użytych w procesie oraz zastosowanych technikach. To właściwie jedyny element, do którego mogę się przyczepić.
Generalnie bardzo podoba mi się prostota Twoich figurek. Jest to dowód na to, że nie trzeba na siłę udziwniać ani używać masy kolorów, by osiągnąć doskonały efekt. Dodatkowo freehandy herbów dodają całej pracy smaczku. Co do samego malowania – zrównałeś się tutaj z Ritterem i teraz zastanawiam się, czy moja opinia o jego pracy nie była zbyt pospieszna, zanim zobaczyłem Twoje dzieło. Za detal i malowanie otrzymujesz ode mnie po 10 punktów. Jeśli chodzi o prezentację i pozostałe elementy – wzoruj się na nim. Ogólnie jest to jedna z najlepszych prac w całej historii konkursu.
Aż musiałem wygooglować, jakich mundurów używali włoscy inżynierowie podczas drugiej wojny światowej, i różnią się one nieco od tego, co prezentujesz. Bardzo chciałbym poznać Twoją motywację – Twoje kolory wydają się trochę zbyt jaskrawe. Fajnie byłoby umieścić takie informacje w wątku.
Co do warsztatu, nie podajesz niestety żadnych szczegółów. W prezentacji pokazujesz kilka zdjęć z bliska, ale jak dla mnie to wciąż za mało, by móc właściwie ocenić Twoją pracę. Widać, że masz spore umiejętności malarskie i dobrze byłoby podzielić się nimi ze wszystkimi – przecież właśnie o to chodzi w tym konkursie.
Przechodzimy do moich ulubionych kategorii, czyli modeli pojazdów i sprzętu wojskowego. Francuskie okręty idą na pierwszy ogień. Uwielbiam kształty francuskich konstrukcji z tego okresu; myślę, że jedynie Hiszpanie mogą stanowić dla nich konkurencję. Co do ich przydatności militarnej, miałbym pewne wątpliwości, ale modelarsko to najwyższa liga.
Otrzymujemy od Aspiranta świeżo wypuszczoną eskadrę z kraju Moliera i czołgu FT-17. Muszę jednak na początku zganić autora – brakuje wątku i warsztatu. Bardzo na to liczyłem, a teraz sam będę musiał szukać informacji o tych okrętach. Co do prezentacji, jest już bardzo dobrze; każdy okręt możemy obejrzeć z bliska, choć nie z każdej strony.
Malarsko praca stoi na wysokim poziomie. Bardzo podobają mi się trójkolorowe pasy na grzbietach kadłubów. Jedni umieszczają tam flagi (jak na przykład ja), inni robią to w tak efektowny sposób jak Ty. Brakuje mi tylko nazw okrętów – nie wiem, jak rozwiązujesz ten problem podczas gier. Samo malowanie jest jednak pierwszorzędne, a wielki plus należy się za olinowanie. Mi osobiście nigdy nie chce się bawić w ten element.
Eskadra hiszpańska z wojny hiszpańsko-amerykańskiej (skala: 1:1200, producent: GM Boardgames), malowanie: Cisza
Okręciki, które znam i sam mam w swojej kolekcji, dlatego z ciekawością sprawdziłem, jak inni poradzili sobie z tym tematem. Malarsko jest bardzo dobrze, jednak nie do końca podoba mi się fala odchodząca od dziobu. Jak dla mnie zbyt mocno odstaje od kadłuba – powinna być do niego bardziej zbliżona, bo to przecież nie motorówka, która pruje przez taflę wody.
Szkoda, że zabrakło wątku merytorycznego, bo wiem, że autor potrafi świetnie pisać na te tematy. Co do warsztatu, jest w nim wszystko, czego potrzeba, a prezentacja wygląda dokładnie tak, jak być powinno. Jeśli chodzi o samą pracę i detale, to pełen szacun za maszty i te malutkie bandery. Że też Ci się chciało! Na pewno wzbudzają zachwyt, gdy tylko pojawiają się na stole. Malarsko to solidna robota, ale autor to stary wyjadacz konkursowy, więc po prostu należy się spodziewać u niego efektów z najwyższej półki. I tak jest tym razem.
Niemieckie wsparcie pancerne (skala: 15 mm, producent: Battlefront Miniatures), malowanie: McJakub
Lubię takie masy pojazdów, jednak sam proces twórczy potraktowałeś po macoszemu. Wspominasz coś o Afryce, pasach i Ambush Pattern, jednak nie wyjaśniasz terminologii ani zasad – a szkoda. Zdjęć z samego procesu również jest bardzo mało. Prezentacja, pomimo Twoich obaw, wyszła jednak dobrze i mogłem dokładnie przyjrzeć się wszystkim pojazdom.
Szczególnie podoba mi się Twoja wersja kropkowanego kamuflażu, czyli Hinterhalt-Tarnung lub Punkt-Tarnung (pojawia się on od 1943 roku, a popularność zdobył w 1944). Według mnie wygląda naprawdę świetnie. Sam też kiedyś malowałem go na jednej ze swoich Panther i wiem, że to żmudna praca, do której czasem brakuje cierpliwości – tym bardziej gratuluję efektu. Kalkomanie są położone prawidłowo, bez błyszczenia, widać też delikatny weathering. Nie jest on zbyt mocny, ale w sam raz, by pokazać, że te pojazdy to nie warsztatowa ekspozycja, lecz prawdziwe konie bojowe. Umiesz bardzo dobrze malować modele.
Przyczajony tygrys, ukryty smok J-10 (skala: 1:144, producent: Warhead Studio), malowanie: supercap
Samolociki! To lubię! Jednak w Twoim przypadku odniosłem wrażenie, że nieco zaspałeś z tymi modelami i wszystko było robione na ostatnią chwilę. Niestety to widać, ponieważ weathering oraz punktowanie washem nie wszędzie się udały. Duży plus za to, że samoloty mają podstawki, co wcale nie jest takie oczywiste. Przy kolejnym projekcie życzę Ci lepszego rozłożenia prac w czasie, abyś mógł w pełni pokazać swoje możliwości i jeszcze lepiej dopracować malowanie.
Oto moja ostateczna kolejność w tej kategorii:
- Cisza
- Aspirant
- Jurand69
- Supercup
KATEGORIA 5: POJAZDY I SPRZĘT WOJSKOWY (1-12 MODELI) W SKALI 20 MM
7TP w wersji jedno- i dwuwieżowej (skala: 20 mm, producent: First to Fight), malowanie: anonim
Te modele to jedne z moich ulubionych od tego producenta – sam mam ich kilka w kolekcji. Twój sposób malowania jest dość ciekawy, jednak gdybym to ja miał jeszcze raz malować te czołgi, zacząłbym od najjaśniejszego koloru, a dopiero potem nakładał zielony i brązowy. Po co sobie utrudniać życie?
Tak jak zostało to już wspomniane w Twoim wątku, czołgi są zbyt czyste. Masz na nich trochę błota, jednak przydałoby się znacznie więcej pyłu. Zdjęcia z wojny obronnej 1939 roku pokazują, że lato było dość suche, a biorąc pod uwagę ówczesny stan polskich dróg, kurz i piach były dosłownie wszędzie. Lekkie przeciągnięcie drybrushem w piaskowym kolorze załatwiłoby sprawę. Fajnie, że podajesz, jakich farb używałeś, ale szkoda, że nie umieściłeś w relacji zdjęć referencyjnych pokazujących kamuflaż, na którym się wzorowałeś. Generalnie praca jest poprawna, choć brakuje jej jeszcze kilku szlifów.
Francuska artyleria (skala: 20 mm, producent: Italeri), malowanie: Kacper
Jeśli chodzi o wystawianie samych dział w tej kategorii, to jestem temu zdecydowanie przeciwny, choć to oczywiście moja prywatna opinia. Uważam tak dlatego, że przy ocenie pomija się lwią część pracy – podobnie jest w przypadku słoni, choć tam irytuje mnie jeszcze coś innego. Muszę zatem pominąć świetną podstawkę oraz dość dobrze pomalowaną obsługę i skupić się na samym dziale.
Jest ono pomalowane poprawnie, równo i bez zbędnych efektów – właściwie trudno wymagać od działa czegoś więcej. Podobają mi się elementy metalowe, choć wydają mi się zbyt błyszczące (nie mam pewności, czy to kwestia oświetlenia przy robieniu zdjęć, czy samego malowania). Ta uwaga nie dotyczy oczywiście obręczy kół – te muszą się świecić, bo przy toczeniu po bruku metal naturalnie się wyciera. Fajnie, że pokazujesz proces twórczy, szkoda tylko, że pomijasz materiały źródłowe. Generalnie: działo jakie jest, każdy widzi.
Czołgi niemieckie, wrzesień 1939 (skala: 20 mm, producent: First to Fight), malowanie: OlekG
Panowie, Olek ma dopiero 11 lat, a swój wątek prowadzi lepiej niż niejedna ze starych wyg konkursowych. Pięknie podaje wszystkie kolory, jakich użył. Te niemieckie czołgi to generalnie hurtowa robota: jeden kolor, kalki, detale, weathering i gotowe do boju. Więc dobrze, że wybrałeś sobie na początek łatwy w malowaniu model.
Doskonałym pomysłem było malowanie układu jezdnego przed złożeniem całości. Gwarantuję Ci, że pomalowanie wewnętrznych kół po montażu byłoby istną katorgą. Świetnie, że wykonałeś to właśnie w ten sposób. Co do kalkomanii – sugerowałbym użycie płynu zmiękczającego. Dzięki niemu ułożyłyby się znacznie lepiej na powierzchni pancerza i nie rwałyby się tak, jak to opisujesz, ale i tak jest naprawdę dobrze. To kwestia wprawy; z czasem będziesz nakładał kalki z zamkniętymi oczami.
Zabrakło mi jedynie pomalowanych narzędzi oraz reflektorów. Takie elementy są dość łatwe do wykonania, a dodają całemu modelowi smaczku. Jak dla mnie wykonałeś kawał dobrej roboty. Ja w Twoim wieku mogłem jedynie pomarzyć o tak wykonanym modelu – zresztą kupienie Pz.Kpfw. II w czasach mojego dzieciństwa graniczyło z cudem, chyba że miało się wujka, który przywiózłby go z zagranicy. Gratuluję i życzę wytrwałości przy kolejnych modelach oraz figurkach, które – mam nadzieję – niebawem pomalujesz.
Sprzęt z Normandii (skala: 20 mm, producent: Academy, First to Fight, Italeri, Amercom), malowanie: Sigwald
Ciekawa praca, zwłaszcza jeśli chodzi o rozmiar projektu – sprzętu jest naprawdę sporo. Niestety z opisu niczego się nie dowiemy: ani jak przebiegało malowanie, ani dlaczego zdecydowałeś się na takie rozwiązania. Zastanawia mnie ten jednorodny kamuflaż na wszystkich niemieckich wozach. Jakoś nie kojarzę, by wszystkie pojazdy w jednostce wyglądały identycznie; zazwyczaj była to jakaś wariacja, nawet w ramach jednego plutonu. Chętnie dowiedziałbym się, dlaczego właśnie tak pomalowałeś te pojazdy. Co do alianckich wozów, to tutaj masz rację – tam wszystko było robione taśmowo.
Jeśli chodzi o prezentację, skupiłeś się głównie na gotowych już pojazdach, na które później naniosłeś kalkomanie. Samo malowanie stoi jednak na wysokim poziomie – kalki się nie świecą, widać naturalne zabrudzenia, całość prezentuje się bardzo dobrze. Widać, że wiesz, jak malować pojazdy, i robisz to świetnie.
Oto moja ostateczna kolejność w tej kategorii:
- Sigwald
- OlekG
- Kacper
- anonim
KATEGORIA 6: POJAZDY I SPRZĘT WOJSKOWY (1-10 MODELI) W SKALI 25-35 MM
Carro Veloce 3/35 (skala: 28 mm, producent: Warlord Games), malowanie: chilon
Świetnie poprowadzony wątek – dowiadujemy się z niego sporo o samym pojeździe. Nie zapominasz oczywiście o warsztacie, co bardzo się chwali. Model ma dość nieprzyjemną rzeźbę, jednak Ty swoim malowaniem znacznie ją poprawiłeś. Bardzo podoba mi się weathering na pojeździe. Generalnie – kawał dobrej roboty!
Schneider CA-1 – wojna domowa w Hiszpanii (skala: 28 mm, producent: Empress Miniatures), malowanie: Cisza
To moja ulubiona praca w tej kategorii w obecnej edycji konkursu. Doskonale odwzorowałeś model historyczny na podstawie zdjęcia. Wielkie dzięki za wyjaśnienie wszystkich sloganów widocznych na czołgu – historia tego pojazdu jest niezwykle ciekawa.
Jeśli chodzi o prezentację, te dwa zdjęcia „robią robotę”. Samo malowanie, choć dość proste w przekazie, świetnie oddaje fakt, że jest to pojazd użyty bojowo. Doskonale odwzorowuje on oryginał ze wspomnianej fotografii. To wargaming historyczny pełną parą!
M4A2(76)W Sherman (skala: 28 mm, producent: Rubicon Models), malowanie: demi_morgana
Bardzo udana praca – widać, że lubisz zimowe klimaty! Aż mi się zimno zrobiło od patrzenia na Twoje modele i figurki.
Jeśli chodzi o kwestie techniczne: brak wątku, a w warsztacie widzę jedynie śladowe ilości informacji. Co do prezentacji – polecam zakup namiotu bezcieniowego. Dzięki temu nie będziesz musiał używać t-shirtów jako tła, a same zdjęcia będą znacznie lepsze.
Na modelach widać detale i są one bardzo dobrze zarysowane. Kalkomanie położone wzorowo – nawet z tą na nitach doskonale sobie poradziłeś. Generalnie to bardzo dobrze wykonana praca. Gratuluję!
Flamandzki wóz taborowy (skala: 28 mm, producent: Weles, Perry Miniatures), malowanie: gervaz
Twój wóz jest jak hiszpańska inkwizycja – nikt się go nie spodziewał! Generalnie nie mogę ocenić ani podstawki (która jest świetna), ani załogi (również bardzo dobrze pomalowanej). Mogę natomiast ocenić sam pojazd oraz freehandy Twoich herbów. Genialne! To właśnie one stanowią o głównej wartości tej pracy.
Sam wóz jest bardzo dobrze wykonany i pomalowany, ale to te herby nadają mu unikalnego charakteru. Co do „gratów” – trochę z nimi przesadziłeś; to co prawda nie wóz bojowy, ale i tak nie chciałbym po czymś takim chodzić, a co dopiero grać na trąbie! Całość wieńczy świetnie wykonana flaga, która idealnie dopełnia konstrukcję. Genialny pomysł na pracę!
M-ATV (skala: 28 mm, producent: Oshkosh), malowanie: ink
Fajny wstęp do pracy i całkiem poprawnie poprowadzony wątek, jeśli chodzi o warsztat. Udostępniłeś wystarczającą ilość zdjęć, by można było dobrze ocenić model.
Sam pojazd, choć dość prosty pod względem kolorystyki, wykonany jest bardzo dobrze. Jedyne, co bym zmienił, to tylne koła – pobrudziłbym je nieco mocniej, bo obecnie trochę odstają od tych przednich. Generalnie model bardzo mi się podoba. Dobrze wykonana robota
M4 Sherman z Lend Lease (skala: 28 mm, producent: Italeri), malowanie: Młody Wojownik
Z całej masy zimowych pojazdów w tej kategorii Twój jest jednym z lepiej pomalowanych. Co do warsztatu i wątku – jak sam przyznajesz, górę wzięło lenistwo, więc za te elementy otrzymujesz 0 pkt. Naprawdę żałuję, że ich nie przygotowałeś.
Mimo skromnej liczby zdjęć widzę, że wyszedłeś od koloru bazowego, a następnie pokryłeś go białą warstwą (mocny drybrush?). Wygląda to dokładnie tak jak na oryginalnych pojazdach, gdzie podobny efekt uzyskiwano za pomocą farby zmywalnej lub wapna. Jeśli chodzi o magazynek karabinu, to jak na mój gust jest on nieco zbyt jaskrawy.
Widzę jednak, że rozwijasz się w dobrym kierunku. Powodzenia!
Radzieckie wsparcie pancerne (skala: 28 mm, producent: wydruk 3D), malowanie: twhistoria
Przyjemnie oglądało mi się Twój wątek – mamy tu trochę warsztatu, choć nieco mniej informacji źródłowych. Generalnie świetnie wyszedł Ci ten kamuflaż zimowy. Podobnie jak w przypadku pracy Młodego Wojownika, Twoja wersja zimowego maskowania wygląda dokładnie tak, jak powinna.
Dodatkowo Twoje modele mają na pokładach różnego rodzaju „bambetle”, co tylko podbija efekt końcowy. To również dobrze świadczy o samym wyborze modeli do konkursu. Kalkomanie są naprawdę świetnie położone. Generalnie – bardzo dobra praca!
Oto moja końcowa kolejność w tej kategorii:
- Cisza
- gervaz
- chilon
- ink
- twhistoria
- demi_morgana
- Młody Wojownik
KATEGORIA 7: TERENOWA (ELEMENT TERENU DO GIER BITEWNYCH O WYMIARACH MIN. 8 x 8 CM, MAX. 50 x 50 CM*)
Teren miejski (skala: 28 mm, producent: produkcja własna), malowanie: Boston Steel Works
W tej kategorii to zazwyczaj oczekuje się jakichś budynków, umocnień, mostów, a Ty dałeś meble. Element generalnie bardzo pomijany w wargamingu. Do tego efekt końcowy jest po prostu oszałamiający. Za pracę otrzymujesz ode mnie ocenę 10. Głównie za pomysł, jednak wykonanie też jest świetne. Najbardziej podoba mi się ten obraz z ułanami (chyba, mają lance i proporce). Dajesz też jakieś wskazówki dotyczące warsztatu, jednak brak mi tu inspiracji, chociaż zastrzegasz, że to nie Ikea ;) Generalnie miło mnie ta praca zaskoczyła, szczególnie efektem końcowym.
Wysokie góry (skala: 28 mm, producent: produkcja własna), malowanie: dawidsoon6
Góry to coś, co prawie zawsze musi pojawić się na stołach. Zazwyczaj są to dość małe wzniesienia, ale czasem potrzeba czegoś większego – i Twój model jest do tego świetny!
Widać ogrom pracy, jaki wykonałeś. Ja w życiu nie zrobiłem samodzielnie góry, choć inni w moim klubie podjęli ten trud. Twoja makieta wygląda bardzo okazale i gdybym jednak kiedyś wpadł na podobny pomysł, chętnie skorzystam z Twoich rozwiązań.
Zabudowania kościelne (skala: 15 mm, producent: Wargamer), malowanie: elt
Ta praca powala na kolana! To ten typ elementu terenu, który widuje się na konwentach takich jak Salute czy Partizan. Gdyby kiedykolwiek ekipa Wargamera wybierała się na któryś z nich, powinna zabrać ten kościół ze sobą.
Na szczęście w wątku zamieściłeś całą masę zdjęć pokazujących proces tworzenia tego dzieła oraz gotowy produkt. Czapki z głów!
Zrujnowana farma (skala: 28 mm, producent: Warlord Games), malowanie: KokoR
Fajnie zobaczyć coś, co znam i widuję na co dzień. Super, że wykonałeś te ruiny w brytyjskim klimacie! Jeśli chodzi o detale, zamiast tych liści użyłbym jednak więcej zieleni. Brytyjskie warunki to ciągła wilgoć, a co za tym idzie – grzyb, mchy, porosty i całe to „dziadostwo”. Raczej nie dominują tam brązy, ale i tak jest bardzo dobrze.
Fajna praca! Przyda się zarówno do wargamingu historycznego, jak i do Władcy Pierścieni.
Hiszpański domek (skala: 28 mm, producent: Micro Art Studio), malowanie: Łabędź
Fajnie wyszedł ten domek, bardzo mi się podoba – czuć w nim hiszpański klimat! Jeśli chodzi o balkon, jeszcze trochę bym go „przybajerował”. Będąc w Hiszpanii, zauważyłem, że tamtejsi mieszkańcy uwielbiają dekorować swoje balkony – budynek może być ruderą, ale balkon musi być na tip-top.
Trochę brakuje mi w tym modelu persjan (drewnianych okiennic). To bardzo charakterystyczny i obecny wszędzie element tamtejszych domów (były one po prostu tańsze niż szyby). Mimo to, kawał dobrej roboty!
Chata bogatego chłopa (skala: 28 mm, producent: Tereny do Gier), malowanie: twhistoria
Sam model prezentuje się znakomicie i bardzo dobrze, że go wybrałeś. Masz oko do ciekawych wzorów – podobnie było w przypadku Twoich pojazdów. Generalnie, po obejrzeniu tego wątku i tego, jak go pomalowałeś, sam nabrałem na niego ochoty! Może być z tym jednak problem, ponieważ sytuacja producenta jest obecnie trudna. Mam nadzieję, że to się poprawi i ja również wejdę w posiadanie tego domku.
W moim odczuciu Twoja praca byłaby najlepsza, gdyby nie to, że kolega elt „przywalił” swoim kościołem, a Boston swoimi meblami. Mimo tak silnej konkurencji, domek naprawdę świetnie się prezentuje i możesz być z niego bardzo dumny!
Osteteczna kolejność:
- elt
- Boston Steel Works
- twhistoria
- KokoR
- davidson6
- Łabędź
KATEGORIA 8: SPECJALNA (DOWOLNY MODEL BĄDŹ MODELE HISTORYCZNE W SKALI DO 35 MM)
W końcu przechodzimy do kategorii Open. Tutaj swoje prace mogą prezentować również jurorzy i myślę, że w nadchodzącej, 30. Edycji, sam coś w niej wystawię, zamiast pokazywać modele jedynie poza konkursem.
Francuska lekka piechota (skala: 20 mm, producent: Italeri, HaT), malowanie: Kacper
Generalnie nie lubię się powtarzać, ale moje uwagi i zachwyty będą dokładnie takie same jak przy Huzarach. Nic dodać, nic ująć. Trzymasz wysoki poziom – warto tą wiedzą dzielić się z innymi!
Semovente da 75/18 (skala: 28 mm, producent: Rubicon Models), malowanie: rilian
To jest praca jednego z jurorów konkursu – i to zdecydowanie czuć i widać! Generalnie nie mam się do czego przyczepić, więc nie będę. Poziom wykonania modelu jest bardzo wysoki, nawet mimo pośpiechu; tutaj widać po prostu wielką wprawę.
Zabrakło mi jednak aspektów wątkowych i warsztatowych. Takie osoby jak Ty, ja czy inni bardziej doświadczeni malarze-modelarze mają obowiązek dzielić się swoją wiedzą. W końcu ten konkurs ma za zadanie promocję hobby, a kto ma to robić, jeśli nie my?
Sprzęt z Wietnamu (skala: 20 mm, producent: Italeri, Academy, S-Model), malowanie: Sigwald
Czegoś nie rozumiem – tutaj wątek poprowadzony jest wręcz wzorcowo! Są techniki, jest podstawa źródłowa, czyli wszystko to, czego zabrakło mi przy sprzęcie na Normandię. Widać, że bardzo przyłożyłeś się do tej pracy. Szacun za kamuflaż na helikopterach – efekt jest piorunujący! Kurde, chyba sam muszę dopisać Wietnam do swojej listy projektów, które chciałbym kiedyś zrealizować.
"Some folks are born made to wave the flag
Hoo, they're red, white and blue (...)" Już mi gdzieś tam pobrzmiewa ;)
Polska broń pancerna 1945 (skala: 28 mm, producent: Italeri, Warlord Games), malowanie: SPIDIvonMARDER
Szczerze mówiąc, Twoją pracę traktowałem jak moje prywatne wyzwanie – zmotywowała mnie ona do jeszcze większego wysiłku przy moich „teciakach”. Wątek poprowadzony jest wzorcowo: jest tu wszystko, czego oczekuję, od materiałów źródłowych po informacje warsztatowe. Prezentacja modeli również jest doskonała – widać wszystko tak, jak trzeba.
Tu jednak kończą się moje zachwyty. Pierwszy czołg, T-34: za bardzo „pociapkałeś” go białą farbą. Ten pojazd w oryginale był smarowany wapnem, więc niepotrzebnie dodawałeś śnieg – samo wapno i błoto na gąsienicach by wystarczyły. Aby uzyskać odpowiedni efekt, użyłbym gąbeczki, naniósłbym nią farbę na pancerz i póki byłaby mokra, przetarłbym ją suchym pędzlem. Przyjrzyj się Shermanowi Młodego Wojownika – o taki efekt mi chodzi. Gąbeczka i drybrush dałyby tę nieregularność, którą chciałeś uzyskać.
Pozostałe dwa T-34 mają ten sam problem: brud na dole, a góra zbyt czysta. Lekki drybrush jakimś „zimnistym” kolorem załatwiłby sprawę. No i IS na końcu – ten sam mankament: za czysty, szczególnie podwozie i gąsienice. Na zdjęciach ma resztki wapna, więc też przydałoby się go lekko pobrudzić. Co do pasów: same krawędzie pomalowałbym kolorem Ivory, a środek czystą bielą. Teraz kontrast z tłem pancerza jest zbyt mocny i wygląda nienaturalnie.
Chyba już wiem, co wystawię w przyszłej edycji! :)
Gallowie (skala: 15 mm, producent: wydruk 3D), malowanie: unicorn
Veni, Pinxi, Vici
Swoją pracą po prostu „zakasowałeś” w moim odczuciu całą resztę – to jest poziom godny kategorii Open. Figurki to maluchy, ale są świetnie pomalowane. Tarcze? Kawał dobrej roboty! Wątek, warsztat – wszystko jest na swoim miejscu. Do tego ten detal...
Jeśli ktoś będzie mnie pytał o to, jak pomalować Galów, będę pokazywać Twoją pracę jako wzór. Ave Ty!
Moja ostateczna kolejność w tej kategorii:
- unicorn
- Sigwald
- rilian
- Kacper
- SPIDIvonMARDER
To były moje oceny. Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem personalnie – nie taki był mój zamiar. Gratuluję wszystkim ukończenia projektów i odwagi wystawienia się na ocenę.
Moje podziękowania kieruję również do wszystkich sponsorów konkursu – dzięki Wam to współzawodnictwo ma swoją nagrodę. Osobne słowa uznania należą się organizatorom: Ryśkowi i Bogusławowi. Dzięki Wam to wszystko wciąż się kręci! Ostatnie podziękowania ślę do Aspiranta, którego na bieżąco aktualizowany wątek z listą prac bardzo ułatwił mi ocenianie.
Jeszcze raz dziękuję i do zobaczenia w kolejnej, jubileuszowej 30. edycji!
To były moje oceny, a poniżej oficjalne wyniki:
https://portal.strategie.net.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=3929:konkurs-modelarski-forum-strategie--wyniki-xxix-edycji&catid=43:zapowiedzi-i-newsy&Itemid=127