First, I would like to apologise to all English-speaking readers of this blog. This text will be published only in Polish. However, the current browser translation capabilities will help you read this post. I appreciate your understanding.
Ten post był pisany pomiędzy 8 a 10 marca 2026.
Za nami kolejna, już dwudziesta dziewiąta edycja konkursu modelarskiego Forum Strategie. Mam zaszczyt po raz drugi zasiadać w nim w roli jurora. Zanim jednak przejdziemy do weryfikacji zgłoszeń, kilka słów o mojej metodologii.
Zdecydowałem się zachować system z poprzedniej odsłony, oparty na notach cząstkowych, których suma złoży się na wynik końcowy. Tym razem rozszerzam jednak skalę ocen do przedziału od 0 do 7. „Zero” przyznam w przypadku całkowitego braku danego elementu, natomiast „siódemka” zarezerwowana jest dla prac wybitnych – takich które, kolokwialnie mówiąc, zwalą mnie z taboretu.
Punktacja będzie się nieco różnić w zależności od tego, czy oceniam figurki, czy pojazdy. Kluczowym kryterium będą detale, które nazywam „oczami”. Sam nie przepadam za ich malowaniem ze względu na wymaganą precyzję, dlatego docenię wysiłek innych: w skali 28 mm namalowanie oczu oceniam na 5, w 20 mm na 6, a w mniejszych skalach na 7 punktów.
Podtrzymuję również znane Wam kategorie:
Wątek: zwracam uwagę na sposób prowadzenia relacji, zawarte informacje oraz aspekt historyczny.
Warsztat (współczynnik 1,5): oceniam proces powstawania pracy, użyte techniki, farby i specyfiki. To dla mnie kluczowy aspekt, który samemu pomagał mi się rozwijać, dlatego ma on większą wagę w finalnym wyniku.
Prezentacja: ocena jakości zdjęć końcowych oraz dokumentacji postępów.
Praca (współczynnik 2,0): całościowa ocena efektu finalnego, będąca najważniejszym elementem punktacji.
Podobnie jak ostatnio, oceny będę wystawiał na bieżąco. Muszę przyznać, że ze względu na mieszkanie w UK przy niektórych pracach zmuszony byłem korzystać z VPN, aby w ogóle wyświetlić zdjęcia. Było to pewne utrudnienie, ale nie miało żadnego wpływu na końcowy werdykt.
Na koniec zaznaczę: moje oceny nie mają na celu nikogo urazić. Staram się być rzetelny, a moje uwagi traktujcie jako wskazówki do dalszego rozwoju. Sam rozwinąłem swój warsztat właśnie dzięki konstruktywnej krytyce i mam nadzieję, że moje spostrzeżenia okażą się cenne – zwłaszcza dla początkujących modelarzy.
Po tym nieco długim wstępie czas przejść do moich ocen. Pełną galerię prac możecie obejrzeć pod poniższym linkiem. Tym razem zdecydowałem się jednak zamieścić zdjęcia poszczególnych zgłoszeń bezpośrednio tutaj, aby ułatwić ich identyfikację.
KATEGORIA 1: ODDZIAŁ (CO NAJMNIEJ 8 MODELI POSTACI) W SKALI DO 18 MM
Konfederaci (skala: 6 mm, producent: GM Boardgames), malowanie: Aspirant
Praca prezentuje się bardzo schludnie. Wątek prowadzony jest poprawnie, choć zabrakło mi w nim rysu historycznego – wyjaśnienia, dlaczego zdecydowałeś się na taką, a nie inną kolorystykę figurek. Z tego powodu w tej kategorii przyznaję 3 punkty. Jeśli chodzi o warsztat, poza wymienieniem kilku farb brakuje mi szerszych informacji o procesie tworzenia. Być może wynika to z pośpiechu, dlatego moją oceną jest 2.
W kwestii prezentacji – świetnie radzisz sobie z fotografią. Całość na zdjęciach wygląda imponująco, co ułatwiło mi zadanie, bo wyraźnie widzę, co oceniam. Dlatego wystawiam 5. Co do samej pracy: robi wrażenie. Sam nigdy nie malowałem tak małych figurek (zajmuję się głównie pojazdami), więc tym bardziej doceniam efekt skali. Duża liczba modeli i brak jednolitości w oddziale świetnie oddają realia braków zaopatrzeniowych Konfederacji. Widać, że masz pojęcie o tym, co malujesz. Moja ocena końcowa to 5.
Korpus Konfederatów (skala: 6 mm, producent: GM Boardgames), malowanie: Elvis
Imponująca praca, która doskonale pokazuje, dlaczego w ogóle warto malować w tak małych skalach. Bardzo mi się to podoba! Jeśli chodzi o wątek, prowadzony jest poprawnie, jednak brakuje mi konkretnych szczegółów – wspominasz o nich jedynie mimochodem, dlatego przyznaję 2 punkty.
W kategorii warsztat muszę wystawić 0, ze względu na całkowity brak opisu procesu twórczego. Sam planuję stworzyć armię w tej skali i bardzo liczyłem na wskazówki, jak się do tego zabrać – zwłaszcza z perspektywy początkującego malarza.
Prezentacja wypada za to bardzo dobrze; zdjęcia pozwalają nacieszyć oko ogromem pracy, jaki włożyłeś w ten projekt. Jak zaznaczyłem na wstępie: właśnie tak ta skala powinna być prezentowana – en masse! Miało to duży wpływ na moją ocenę samej pracy, którą określam na 5. Chętnie zobaczyłbym te oddziały na stole, gdy prą naprzód do generalnego ataku.
Perskie lekkie oddziały (skala: 15 mm, producent: Xyston Miniatures), malowanie: gervaz
Praca gervaza – prawdziwego wyjadacza tego konkursu. Bardzo mi się ona podoba, jednak zanim przejdę do miodu, pora na odrobinę dziegdziu: wątek potraktowałeś nieco po macoszemu. Przydałoby się więcej informacji o tym, dlaczego zdecydowałeś się na taką, a nie inną kolorystykę figurek. Za wątek wystawiam więc 1.
Jeśli chodzi o warsztat, zamieściłeś sporo zdjęć i opisałeś techniki, co oceniam wysoko, jednak zabrakło mi spisu użytych farb. Ostatecznie za ten element przyznaję 4. To także pierwsza praca, w której oceniam „oczy” (pozostali uczestnicy również mają na to szansę, ale czekam na ich odpowiedzi – jak wspomniałem, ocenianie odbywa się na żywo). Wzorki na spodniach to świetny detal; spróbowałeś ich i wyszły naprawdę dobrze, więc musiałem to docenić!
Kolorystyka, schludność malowania oraz prezentacja zasługują na 5, co przekłada się na wysoką ocenę końcową pracy: 6. Twoi Persowie bardzo mi się podobają. Dodatkowo podstawki są idealnie dopasowane do terenów, na których walczyli – niemal czuć ich suchość. Brawo!
Lekka jazda kozacka z rohatynami (skala: 15 mm, producent: Wargamer), malowanie: HeavyMetalFarmer90
W tej pracy niestety ani wątek, ani warsztat nie istnieją, dlatego w obu kategoriach wystawiam 0 – a szkoda, bo sam chętnie poznałbym tajniki Twojego warsztatu. Jeśli chodzi o prezentację, to zdecydowanie masz o niej pojęcie: ocena 6. Zdjęcia są wyraźne, nie boisz się pokazywać detali i widać na nich dokładnie to, co chcesz zaprezentować.
Sama praca prezentuje się znakomicie. Widać dużą różnorodność barw u poszczególnych towarzyszy i pocztowych. Jedyne, co budzi moje zastrzeżenia, to krawędzie sztandaru. Wypadałoby je zamalować, aby biały papier nie „świecił” po bokach – taki drobny zabieg znacznie poprawiłby estetykę całości. Podstawki wykonane są świetnie, czuć na nich stepowy klimat! Za pracę daję 5 – byłoby wyżej, gdyby nie ten nieszczęsny sztandar...
Gwardia piesza Władysława IV (skala: 15 mm, producent: Wargamer), malowanie: Jarek
Szczerze mówiąc, to właśnie Twoja praca sprawiła, że pudełko tej gwardii zasiliło moją kolekcję. Na razie trafiło do „szuflady wstydu”, ale na pewno wkrótce je pomaluję. To jeden z tych wątków, na które zwracałem szczególną uwagę. Widać tu duże doświadczenie konkursowe, choć znalazło się kilka elementów, w które muszę „wbić szpilkę”.
Jeśli chodzi o warsztat i wątek – zabrakło mi tu konkretnych informacji. O ile warsztat jest jeszcze w miarę opisany i oceniam go dostatecznie na 3, o tyle wątek wygląda marnie, za co wystawiam 0.
Prezentacja wypada za to naprawdę dobrze; liczba zdjęć powinna zadowolić każdego, więc daję 6. Sama praca prezentuje się znakomicie – gwardia wygląda dokładnie tak, jak powinna. Krawędzie sztandarów są starannie pomalowane, a podstawki nie zostały przesadnie „zawalone” tuftem, dzięki czemu całość wygląda bardzo schludnie. Otrzymujesz ode mnie również 7 za „oczy”. Cieniowanie mundurów i świetnie pomalowane piki – to jest to!
Muszkieterowie (skala: 15 mm, producent: Wargamer), malowanie: Kretus
Kolejny weteran konkursu, więc i wymagania są większe niż zazwyczaj. Niestety w tym przypadku zabrakło zarówno wątku, jak i warsztatu, dlatego wystawiam po 0 punktów.
Pomysł pomalowania modeli speedpaintami wydaje się ciekawy, jednak przy dużej popularności tego systemu w Polsce i zazwyczaj sporej liczbie jego przedstawicieli w tym konkursie, samo użycie tej techniki może okazać się niewystarczające. I tak się, niestety, stało. Prezentacja jest bardzo dobra, ale nie wytrzymała konkurencji z jeszcze lepszymi pracami. Mimo że modele są pomalowane dość poprawnie, zabrakło mi w nich większej różnorodności. Na stół nadają się jak najbardziej, ale na konkurs to trochę za mało.
Jazda pancerna (skala: 15 mm, producent: Wargamer), malowanie: Mail
Ta praca jest bardzo podobna do poprzedniej. Niestety nie uświadczymy w niej ani opisu warsztatu, ani wątku, dlatego wystawiam po 0 punktów. Prezentacja jest bardzo dobra – wyraźnie widać to, co udało Ci się „zmalować”. Dostrzegam nawet lekkie cieniowania, co jest na plus.
Jeśli chodzi o detale, krawędziom sztandarów przydałoby się pomalowanie, dzięki czemu będą wyglądać znacznie lepiej. W moim odczuciu najlepiej wyszedł dowódca – widać, że włożyłeś w tę figurkę dużo więcej pracy. Jednak jedna postać nie decyduje o wyniku całości.
Podsumowując: podobnie jak poprzednio, modele świetnie zaprezentują się na stole, ale na konkurs to wciąż nieco za mało. Nie wiem, czy jesteś początkującym malarzem, ale jeśli tak, to drzemie w Tobie spory potencjał i czuję, że jeszcze zatrzęsiesz tym konkursem w przyszłości!
Rzymianie (skala: 15 mm, producent: Baueda Wargames, Essex Miniatures) malowanie: Malory
Zacznijmy od słabszych stron, czyli wątku i warsztatu. W zasadzie ich nie ma, jednak zamieściłeś taką liczbę zdjęć, że można z nich sporo wywnioskować – dlatego wyjątkowo przyznaję w obu kategoriach po 1 punkcie. Bogata dokumentacja zdjęciowa wpłynęła również pozytywnie na ocenę prezentacji. Jest ona na tyle dobra, że w pełni nasyciła moje oczekiwania, za co wystawiam 6.
Co do samej pracy – to kolejne zgłoszenie, któremu przyznałem punkty za „oczy”. Jest tu kilka świetnych detali, jak choćby cieniowanie tarcz jeźdźców, no i słoń, który wyszedł fenomenalnie! Praca zasługuje na mocną 6 – to jedna z lepszych propozycji, jakie do tej pory widziałem w tej edycji i w tej kategorii.
Batalion Waffen-SS, jesień 1944 (skala: 6 mm, producent: 3d Breeds), malowanie: McJakub
Zacznijmy od wątku i warsztatu. Niestety obu tych elementów zabrakło, a szkoda, bo chętnie dowiedziałbym się, dlaczego wybrałeś akurat jesień 1944 roku, a nie np. 1943. Informacje o procesie tworzenia i jakieś informacje źródłowe bardzo by się tu przydały.
Jednak cała reszta jest naprawdę doskonała. Prezentacja świetnie pokazuje te „maleństwa” i ogrom pracy, jaki w nie włożyłeś. Choć za kamuflaż na takich liliputach nie mogłem przyznać oceny w kategorii „oczy”, to wykonanie jest po prostu genialne.
To prawdopodobnie najlepsza malarsko praca, jaką do tej pory widziałem. Bardzo mi się podoba, dlatego wystawiam moją pierwszą 7 za pracę. Wielka szkoda, że zabrakło opisu warsztatu i wątku historycznego – z nimi byłaby to bezsprzecznie najlepsza realizacja w tej kategorii.
Sipahowie z kopiami (skala: 15 mm, producent: Wargamer), malowanie: rewer
To kolejna praca, której muszę obniżyć notę za brak opisu warsztatu oraz wątku historycznego. Nie przedłużając jednak rozważań nad tymi brakami, przejdźmy do samego wykonania. Prezentacja wygląda bardzo dobrze – dałeś mi pełny obraz tego, co udało Ci się zmalować.
Podjąłeś się naprawdę trudnego zadania. Turcy to wymagający temat malarski ze względu na swoją specyficzną kolorystykę, pstrokate ubiory i wzorzyste tkaniny. W tej skali niezwykle ciężko jest to wiarygodnie oddać, ale Tobie się udało! Dlatego przyznaję Ci dwie „siódemki”: zarówno w kategorii detali („oczy”), jak i za całokształt pracy. Gratuluję!
Pancerni z rohatynami (skala: 15 mm, producent: Wargamer), malowanie: Rymcymcym
Tym razem z pomocą przyszli Ci inni uczestnicy. Dzięki odpowiedzi na pytanie o podstawkę otrzymujesz jeden punkt za warsztat – w końcu pojawiła się informacja o technice. Bardzo zaciekawił mnie też wpis źródłowy. Właśnie takie treści powinny się tu znajdować; to w końcu konkurs historyczny, więc solidne podstawy merytoryczne są niezbędne.
Jeśli chodzi o samo wykonanie, to kolejna bardzo dobra praca. Gdybym miał oceniać wyłącznie kunszt malarski, byłaby to jedna z najlepszych realizacji w tej edycji. No i sztandar ma pomalowane krawędzie! Prezentację oceniam na 6, a za samą pracę oraz „oczy” (detale) wystawiam po 7. Więcej takich prac chciałbym oglądać w tym konkursie!
No i w końcu się doczekałem! Pojawiły się informacje o użytych farbach oraz nieco o technice – jest dostatecznie. W końcu mam też konkretne dane o malowanym oddziale (co jest czym itd.), więc za wątek wystawiam 5. Jeśli chodzi o prezentację: widzę dokładnie, co malowałeś i co oceniam.
Dla mnie to najlepsza praca w tej kategorii. Powala zarówno liczbą modeli, jak i detalem, dlatego w obu kategoriach przyznaję po 7 punktów. Dodatkowo efekt skali i liczebności oddziału jest niesamowity – czułem się, jakbym oglądał „Ran” Kurosawy. Genialne!
Gratuluję, od strony malarskiej nie mam się do czego przyczepić. Jesteś w tym dużo lepszy ode mnie. Proszę o więcej takich prac w kolejnych edycjach!
Hanowerska landwehra (skala: 12 mm, producent: Warlord Games), malowanie: unicorn
Przed chwilą zachwycałem się pracą Silverhanda, ale tutaj jest jeszcze lepiej! W wątku podajesz dokładnie, jaki oddział malujesz, a w kwestii warsztatu – wszystko zostało doskonale wypunktowane. Za wątek otrzymujesz 5, a za warsztat 6.
Prezentacja jest bardzo dobra; mam okazję nacieszyć oko Twoimi figurkami. Jest tu też detal, tak trudny do uchwycenia w tej skali. To bez wątpienia najlepsza praca w tej kategorii, przynajmniej w mojej ocenie. No i masz poprawnie rozmieszczone King’s i Regimental Colours! Niektórzy moi znajomi dostają spazmów na widok nieodpowiedniej kolejności sztandarów w batalionach – podobnie jak ja, gdy widzę naszego orła wz. 27 na flagach z XVII czy XVIII wieku...
Last Stand – Potocki pod Korsuniem (skala: 15 mm, producent: Wargamer), malowanie: Wasil
To pierwsza z tzw. prac "kontrowersyjnych" w tym konkursie ze względu na swoją „dioramowość”. Moim zdaniem w uzasadnionych przypadkach takie podejście jest dopuszczalne i tak właśnie jest tutaj – cała podstawka została zaprojektowana przez twórców systemu, a autor zdecydował się na własną jej interpretację. Sama aranżacja wydaje mi się bardzo ciekawa i świetnie oddaje moment pojmania hetmana przez przeciwnika.
Zabrakło mi jednak wyjaśnienia, dlaczego scena wygląda tak, a nie inaczej. Coś tam wspominasz, ale więcej o kontekście dowiedziałem się z filmu Sosny wprowadzającego do dodatku o powstaniu Chmielnickiego. Nie przepadam za takim prowadzeniem wątku: jeden wpis, zdjęcie z początku, dwa obowiązkowe zdjęcia z etapu tworzenia i gotowa praca. Jest to zgodne z regulaminem, ale wypadałoby pokazać więcej, dlatego za dwie pierwsze kategorie wystawiam po 0 punktów.
Prezentacja stoi jednak na bardzo dobrym poziomie – pracę można obejrzeć z wielu stron i dostrzec liczne detale, co zapisuję na plus. To, co mi przeszkadza, to kompozycja: na tak małej podstawce dzieje się trochę za dużo. Wprowadza to chaos, który osobiście mnie razi – dodatkowo taka „zatłoczona” scena może dziwnie wyglądać podczas przesuwania jej po stole do gry. Co do samego malowania: widać mnóstwo detali, a technicznie praca stoi na wysokim poziomie. Otrzymujesz ocenę za „oczy”, a za całość wystawiam 6 – byłoby 7, gdyby nie wspomniany chaos kompozycyjny.
Oto moja ostateczna kolejność w tej kategorii:
- unicorn
- Silverhand
- Gervaz
- Rymcymcym
- Jarek
- Malory
- rewer
- McJakub
- Wasil
- Aspirant
- Elvis
- HeavyMetalFarmer90
- Kretus
Kolejna praca na figurkach z fatalnego materiału. Wszystkie firmy, które wytwarzają figurki z tego rodzaju gumy, powinny nam wypłacać odszkodowania za straty moralne! Ale do rzeczy.
Wtajemniczasz czytelników w swój warsztat, co bardzo się ceni – ode mnie masz za to 5 pkt. Jeśli chodzi o wątek, przydałby się jakiś krótki rys historyczny; wiem, że temat jest dość popularny, ale zawsze może to kogoś zainteresować.
Co do prezentacji – jest bardzo dobrze. Wszystko widać, figurki można do woli oglądać z każdej strony, więc wystawiam 6. Sama praca również została wykonana bardzo rzetelnie i w tej skali to w zupełności wystarczy. Dodatkowo te dwukolorowe podstawki wyglądają naprawdę fajnie. Za całość przyznaję 5.
Poszukiwacze złota (skala: 20 mm, producent: Pegasus), malowanie: ignis123
Bardzo ciekawy temat, niecodzienne figurki i rzadko spotykana tematyka – choć przy obecnej popularności systemów westernowych, można powiedzieć, że jesteś „na fali”. Pokazujesz swój warsztat, co jest bardzo cenne. Ciekawy wybór producenta farb; sam zaczynałem od Humbrola lata temu. Za warsztat otrzymujesz ode mnie 5 punktów.
Brakuje mi jednak rozwinięcia wątku. Wspominasz o obrazach, więc warto byłoby wrzucić zdjęcie jednego czy dwóch, a może nawet podać jakąś informację o ubiorze z tamtej epoki – to naprawdę fascynujący temat. Niestety, w tej kategorii muszę przyznać 0.
Jeśli chodzi o prezentację, zdjęcia wyglądają poprawnie, jednak niektóre mają problem z ostrością (część figurek jest wyraźna, inne nie). Dlatego daję 4,5. Co do samej pracy: podoba mi się Twoje podejście do twarzy, które przywodzi na myśl stylistykę Playmobil. Ciekawe rozwiązanie. Nie wiem, czy było to zamierzone, ale brak washy i cieniowania przy takich twarzach wygląda bardzo pomysłowo. Mimo to, nie jest to typowy wargaming historyczny, dlatego za samą pracę również wystawiam 4,5.
Francuscy huzarzy (skala: 20 mm, producent: Italeri), malowanie: Kacper
Prawie najlepsza praca w tej kategorii! Musiałem nawet sprawdzić, czy to na pewno nie jest skala 28 mm. Ale od początku:
Wątek: Niestety, wystawiam 0.
Warsztat: Coś tam jest, ale przydałaby się lista kolorów, których używasz. Ta praca jest tego naprawdę warta i ktoś mógłby się nią inspirować – dlatego otrzymujesz ode mnie 2.
Prezentacja: Wygląda bardzo dobrze. Wszystko wyraźnie widać, dzięki czemu wiadomo, co dokładnie pomalowałeś i jest co oceniać.
Samo malowanie: Jest naprawdę imponujące! Dbasz o detale, dobrze cieniujesz i jestem pod dużym wrażeniem Twoich umiejętności.
Zarówno za detal, jak i za samą pracę, wystawiam Ci zasłużone 7 punktów.
Rzymscy gladiatorzy (skala: 20 mm, producent: Orion), malowanie: Ogmios
Moja ocena:
Wątek: 0 (brak).
Warsztat: 1 (pojawiają się jedynie śladowe informacje).
Prezentacja: 3.
Całość pracy: 3.
Prezentacja nie jest Twoją najmocniejszą stroną i widzę, że masz tego świadomość. Polecam zakup namiotu bezcieniowego – w chińskich sklepach internetowych jest ich od groma i to za naprawdę małe pieniądze. Biorąc jednak pod uwagę obecną sytuację na Bliskim Wschodzie, szybkie otrzymanie przesyłki może okazać się teraz nieco kłopotliwe.
Niestety, z powodu słabej jakości zdjęć nie byłem w stanie rzetelnie ocenić Twojej pracy, dlatego w kategoriach prezentacji oraz oceny ogólnej przyznaję po 3 punkty. Przepraszam, ale przy takim materiale wizualnym nie jestem w stanie wystawić wyższych not.
ACW (skala: 20 mm, producent: Strelets, Germania Miniatures), malowanie: Sigwald
Twoją pracę można by stawiać za wzór, choć zacznę od jednego minusa. Coś jest nie tak ze zdjęciami – wydaje mi się, że źle ustawiasz oświetlenie, przez co tworzy się ten paskudny cień psujący końcowy efekt. Polecam zainwestować w namiot bezcieniowy. To powinno pomóc, a jeśli robisz zdjęcia telefonem, przełącz go w tryb profesjonalny i samodzielnie ustaw parametry. Obecnie praca na tym traci.
Jednak gdy już przyjrzeć się samemu malowaniu, widać wyraźnie, że wiesz, co robisz i świetnie znasz tę skalę. Detale i cieniowanie – jest tu wszystko. Oddział wydaje się nieco jednorodny i osobiście postawiłbym na większą różnorodność, ale w tej skali to może być zbędne. Za prezentację otrzymujesz ode mnie 4 (światło do poprawy), natomiast detal i malowanie oceniam na 7.
Tym, czym najbardziej zdobyłeś moje uznanie, jest prowadzenie wątku i warsztatu – oba oceniam na 7. Widzę, jakich farb i technik użyłeś, a z wątku dowiaduję się, dlaczego dokonałeś takich wyborów. Gdybym był początkującym malarzem, Twoje wpisy stanowiłyby dla mnie doskonałe źródło informacji i wiedziałbym, do kogo zwrócić się z pytaniami.
Kiedyś ten zestaw chodził mi po głowie – chciałem stworzyć kolekcję do wojen z Siuksami w drugiej połowie XIX wieku. Ostatecznie zrezygnowałem z tego ze względu na szerszy wybór w innej skali.
W Twojej pracy widać niestety pośpiech i próbę zakończenia jej na ostatnią chwilę, co nie jest dobrym rozwiązaniem. Siuksowie z tego okresu to niezwykle bogata kolorystyka, choć przyznaję – bardzo trudna do odwzorowania na tych figurkach. Legginsy mogły mieć pasy wyszywane kolcami igłozwierza lub paciorkami; nanoszono na nie również różnego rodzaju symbole: od czarnych kresek po odwzorowania łap niedźwiedzi czy racic bizonów. Ze względu na pośpiech u Ciebie tego zabrakło.
Liczyłem też na więcej w kwestii konia – niektóre wierzchowce bywały w całości pokrywane farbą i miały bardzo efektowne „malowanie” bojowe. Niestety, mimo że praca jest wykonana dość estetycznie, zabrakło mi tutaj tego malarskiego sznytu.
Moja ocena:
Warsztat i wątek: 0
Prezentacja: 4
Całość malowania: 4
- Singwald
- Kacper
- anonim
- ignis123
- Adam Modelarz
- Szary
- Ogmios
Łączę się z Tobą w bólu, bo widzę, ile pracy włożyłeś w konwersję tych figurek. Efekt jest oszałamiający! Sam planuję pomalować husarię, ale w wersji na pogrzeb z 1764 roku, i wciąż usilnie poszukuję odpowiednich modeli. Twoje bardzo by się nadawały, jednak ogrom pracy oraz te fatalne konie skutecznie mnie od tego pomysłu odciągają – moim zdaniem ich wymiana jest tutaj wręcz obowiązkowa.
W Twojej pracy zabrakło mi wyjaśnienia samego procesu malowania. Co prawda szczegółowo pokazałeś konwersję, za co w tej kategorii otrzymujesz ode mnie 4, ale jeśli chodzi o wątek merytoryczny, to właściwie go nie ma – oceniam go na 0. Chciałbym się dowiedzieć, dlaczego zdecydowałeś się na taką, a nie inną kolorystykę.
Jeśli chodzi o detale, moją uwagę zwróciły własnoręcznie malowane proporce i chorągiew. Złocenia na elementach zbroi również wyglądają świetnie! Jedyne, co mi przeszkadza, to zbyt duża powtarzalność – wszyscy jeźdźcy są do siebie bardzo podobni, a konie wręcz identyczne. Można by ich wpisać w końcówkę wojny północnej lub wojnę o sukcesję polską, ale wtedy kolorystyka musiałaby być inna, a skrzydła okazałyby się zbędne. Tyle pytań, a odpowiedzi brak...
Francuscy lansjerzy liniowi (skala: 28 mm, producent: Warlord Games), malowanie: KocykdlaTobiego
Moje oceny: prezentacja 3, detale – brak możliwości oceny. Całość malowania oceniam na 5.
Pobici Normanowie (skala: 28 mm, producent: Gripping Beast), malowanie: Kretus
Też posiadam ten zestaw, jednak muszę przyznać, że pomalowałeś go znacznie lepiej ode mnie. Bardzo podobają mi się freehandy na tarczach. Co prawda te kwiatki nieco mi przeszkadzają, ale to oczywiście kwestia gustu.
Szkoda, że w wątku warsztatowym nie podzieliłeś się z nami procesem tworzenia. Chętnie zobaczyłbym, jak mógłbym pomalować te figurki lepiej lub jakich innych technik użyć, by osiągnąć taki efekt. Brakuje mi też uzasadnienia Twoich wyborów kolorystycznych oraz informacji o samych wzorach na tarczach – fajnie byłoby o tym poczytać.
Samo malowanie jest jednak boskie; to jedna z najlepiej wykonanych prac w tej skali w całym konkursie. Dbałość o detale imponuje, a poziom wykonania bije mój na głowę. Za detale oraz samo malowanie wyjątkowo przyznaję po 7 punktów.
Hiszpańscy partyzanci (skala: 28 mm, producent: Perry Miniatures), malowanie: Łabędź
Tu widać rękę zaprawionego w boju uczestnika konkursu, który doskonale wie, jak trafić w gusta jurorów. W wątku zostały podane źródła, dzięki czemu w pełni rozumiem, dlaczego figurki wyglądają właśnie tak. Dodatkowo autor przeprowadził mnie przez cały swój warsztat, więc gdybym z jakiegoś powodu chciał sam pomalować Hiszpanów, miałbym już gotowy wzór. Gratuluję, za oba te elementy przyznaję po 7 punktów.
Co do prezentacji – właśnie czegoś takiego oczekuję. Każdą figurkę mogę obejrzeć z każdej strony, widzę dokładnie, jakich technik użył malarz oraz jak wykonał cieniowanie, dzięki czemu sam mogę się czegoś nauczyć. Jeśli chodzi o oczy, to nie zostały one tutaj pomalowane, ale widzę wiele innych detali, za które przyznaję 5. Samo malowanie jest naprawdę imponujące i bardzo mi się podoba, dlatego oceniam je na 7. Ta praca zdecydowanie plasuje się w ścisłej czołówce swojej kategorii.
Niemieccy piechurzy (skala: 28 mm, producent: Warlord Games), malowanie: Ritter
To druga kontrowersyjna praca w konkursie ze względu na swoją dioramowatość. W tym wypadku niektóre elementy personalnie mi przeszkadzają, ale wiem, że podczas gry takie detale zawsze wzbudzają śmiech i komentarze w stylu, że ktoś zabiera skrzydło ze sobą i czołga się do najbliższego okopu. To by było na tyle, jeśli chodzi o jakiekolwiek uwagi.
Moim zdaniem jest to najlepsza praca w tej kategorii – nie tylko w tej edycji, ale powinna ona plasować się w ścisłej czołówce wszystkich prac w całej historii konkursu. Widać Twój pełny profesjonalizm w malowaniu. No i te filmy z tutorialami – tego jeszcze nie było! Za to wyjątkowo przyznaję same dziesiątki. Nie miałem zamiaru wystawiać tak wysokich not, ale nie mogłem się powstrzymać. Sam ostatnio przygarnąłem trochę Niemców w skali 28 mm, więc na pewno wykorzystam Twoje poradniki. Inni użytkownicy, patrzcie i uczcie się, łącznie ze mną.
I jeśli ta praca nie wygra w tej edycji w tej kategorii, to nie wiem...
Japońskie wojowniczki (skala: 28 mm, producent: Wargamer), malowanie: Rokeiro
Wątek i warsztat zostały podane, więc jest z czego korzystać. Prezentacja wygląda dokładnie tak, jak powinna – figurki można obejrzeć z każdej strony, co naprawdę cieszy. Detale również są obecne i widać, że masz w tym spore doświadczenie.
Jednak nie do końca odpowiada mi ta pulpowość i bardzo jaskrawa kolorystyka. Całość wygląda schludnie i wyjątkowo dobrze, ale gryzie mi się to nieco z historycznością. Po prostu wolałbym zobaczyć tutaj Kurosawę zamiast mangi.
Krzyżacy (skala: 28 mm, producent: Fireforge Games), malowanie: Sir Olaf
Fajna praca, wątek i warsztat poprowadzone dostatecznie – coś tam jest i można się czegoś dowiedzieć. Co do samych rycerzy, wydaje mi się, że źle przytwierdziłeś chorągiew. Przy tak pędzącym rumaku powinna być ona zwrócona w kierunku zadu konia.
Bardzo fajny pomysł na tarcze i widać już zaczątki freehandu. Gratuluję, bo u mnie ten element wciąż wymaga poprawy. Szkoda tylko, że wszyscy są pomalowani tak bardzo na biało. Zazwyczaj samych rycerzy zakonnych w oddziale było niewielu, a resztę stanowili przyboczni, słudzy czy goście. Przydałyby się inne kolory, choćby szarości, żeby oddział nie wyglądał jak wyjęty z jednej szafy. Muszę jednak przyznać, że połączenie żółtego i białego dało naprawdę fajny efekt.
Średniowieczni rycerze (skala: 28 mm, producent: Fireforge Games), malowanie: Smok Wincenty
Rycerstwem obrodziło nam w tej kategorii w obecnej edycji. Wątek poprowadzony wzorcowo, natomiast co do warsztatu – jest nieco słabiej. Chętnie dowiedziałbym się czegoś więcej o farbach użytych w procesie oraz zastosowanych technikach. To właściwie jedyny element, do którego mogę się przyczepić.
Generalnie bardzo podoba mi się prostota Twoich figurek. Jest to dowód na to, że nie trzeba na siłę udziwniać ani używać masy kolorów, by osiągnąć doskonały efekt. Dodatkowo freehandy herbów dodają całej pracy smaczku. Co do samego malowania – zrównałeś się tutaj z Ritterem i teraz zastanawiam się, czy moja opinia o jego pracy nie była zbyt pospieszna, zanim zobaczyłem Twoje dzieło. Za detal i malowanie otrzymujesz ode mnie po 10 punktów. Jeśli chodzi o prezentację i pozostałe elementy – wzoruj się na nim. Ogólnie jest to jedna z najlepszych prac w całej historii konkursu.
Oddział włoskich inżynierów (skala: 28 mm, producent: Warlord Games), malowanie: Sztrawnik
Aż musiałem wygooglować, jakich mundurów używali włoscy inżynierowie podczas drugiej wojny światowej, i różnią się one nieco od tego, co prezentujesz. Bardzo chciałbym poznać Twoją motywację – Twoje kolory wydają się trochę zbyt jaskrawe. Fajnie byłoby umieścić takie informacje w wątku.
Co do warsztatu, nie podajesz niestety żadnych szczegółów. W prezentacji pokazujesz kilka zdjęć z bliska, ale jak dla mnie to wciąż za mało, by móc właściwie ocenić Twoją pracę. Widać, że masz spore umiejętności malarskie i dobrze byłoby podzielić się nimi ze wszystkimi – przecież właśnie o to chodzi w tym konkursie.
- Ritter
- Smok Wincenty
- Łabędź
- chilon
- Rokeiro
- Jurand69
- Kretus
- Sir Olaf
- gervaz
- Sztrawnik
- demi_morgana
- KocykdlaTobiego
Przechodzimy do moich ulubionych kategorii, czyli modeli pojazdów i sprzętu wojskowego. Francuskie okręty idą na pierwszy ogień. Uwielbiam kształty francuskich konstrukcji z tego okresu; myślę, że jedynie Hiszpanie mogą stanowić dla nich konkurencję. Co do ich przydatności militarnej, miałbym pewne wątpliwości, ale modelarsko to najwyższa liga.
Otrzymujemy od Aspiranta świeżo wypuszczoną eskadrę z kraju Moliera i czołgu FT-17. Muszę jednak na początku zganić autora – brakuje wątku i warsztatu. Bardzo na to liczyłem, a teraz sam będę musiał szukać informacji o tych okrętach. Co do prezentacji, jest już bardzo dobrze; każdy okręt możemy obejrzeć z bliska, choć nie z każdej strony.
Malarsko praca stoi na wysokim poziomie. Bardzo podobają mi się trójkolorowe pasy na grzbietach kadłubów. Jedni umieszczają tam flagi (jak na przykład ja), inni robią to w tak efektowny sposób jak Ty. Brakuje mi tylko nazw okrętów – nie wiem, jak rozwiązujesz ten problem podczas gier. Samo malowanie jest jednak pierwszorzędne, a wielki plus należy się za olinowanie. Mi osobiście nigdy nie chce się bawić w ten element.
Eskadra hiszpańska z wojny hiszpańsko-amerykańskiej (skala: 1:1200, producent: GM Boardgames), malowanie: Cisza
Okręciki, które znam i sam mam w swojej kolekcji, dlatego z ciekawością sprawdziłem, jak inni poradzili sobie z tym tematem. Malarsko jest bardzo dobrze, jednak nie do końca podoba mi się fala odchodząca od dziobu. Jak dla mnie zbyt mocno odstaje od kadłuba – powinna być do niego bardziej zbliżona, bo to przecież nie motorówka, która pruje przez taflę wody.
Szkoda, że zabrakło wątku merytorycznego, bo wiem, że autor potrafi świetnie pisać na te tematy. Co do warsztatu, jest w nim wszystko, czego potrzeba, a prezentacja wygląda dokładnie tak, jak być powinno. Jeśli chodzi o samą pracę i detale, to pełen szacun za maszty i te malutkie bandery. Że też Ci się chciało! Na pewno wzbudzają zachwyt, gdy tylko pojawiają się na stole. Malarsko to solidna robota, ale autor to stary wyjadacz konkursowy, więc po prostu należy się spodziewać u niego efektów z najwyższej półki. I tak jest tym razem.
Niemieckie wsparcie pancerne (skala: 15 mm, producent: Battlefront Miniatures), malowanie: McJakub
Lubię takie masy pojazdów, jednak sam proces twórczy potraktowałeś po macoszemu. Wspominasz coś o Afryce, pasach i Ambush Pattern, jednak nie wyjaśniasz terminologii ani zasad – a szkoda. Zdjęć z samego procesu również jest bardzo mało. Prezentacja, pomimo Twoich obaw, wyszła jednak dobrze i mogłem dokładnie przyjrzeć się wszystkim pojazdom.
Szczególnie podoba mi się Twoja wersja kropkowanego kamuflażu, czyli Hinterhalt-Tarnung lub Punkt-Tarnung (pojawia się on od 1943 roku, a popularność zdobył w 1944). Według mnie wygląda naprawdę świetnie. Sam też kiedyś malowałem go na jednej ze swoich Panther i wiem, że to żmudna praca, do której czasem brakuje cierpliwości – tym bardziej gratuluję efektu. Kalkomanie są położone prawidłowo, bez błyszczenia, widać też delikatny weathering. Nie jest on zbyt mocny, ale w sam raz, by pokazać, że te pojazdy to nie warsztatowa ekspozycja, lecz prawdziwe konie bojowe. Umiesz bardzo dobrze malować modele.
Przyczajony tygrys, ukryty smok J-10 (skala: 1:144, producent: Warhead Studio), malowanie: supercap
Samolociki! To lubię! Jednak w Twoim przypadku odniosłem wrażenie, że nieco zaspałeś z tymi modelami i wszystko było robione na ostatnią chwilę. Niestety to widać, ponieważ weathering oraz punktowanie washem nie wszędzie się udały. Duży plus za to, że samoloty mają podstawki, co wcale nie jest takie oczywiste. Przy kolejnym projekcie życzę Ci lepszego rozłożenia prac w czasie, abyś mógł w pełni pokazać swoje możliwości i jeszcze lepiej dopracować malowanie.
Oto moja ostateczna kolejność w tej kategorii:
- Cisza
- Aspirant
- Jurand69
- Supercup
KATEGORIA 5: POJAZDY I SPRZĘT WOJSKOWY (1-12 MODELI) W SKALI 20 MM
7TP w wersji jedno- i dwuwieżowej (skala: 20 mm, producent: First to Fight), malowanie: anonim
Te modele to jedne z moich ulubionych od tego producenta – sam mam ich kilka w kolekcji. Twój sposób malowania jest dość ciekawy, jednak gdybym to ja miał jeszcze raz malować te czołgi, zacząłbym od najjaśniejszego koloru, a dopiero potem nakładał zielony i brązowy. Po co sobie utrudniać życie?
Tak jak zostało to już wspomniane w Twoim wątku, czołgi są zbyt czyste. Masz na nich trochę błota, jednak przydałoby się znacznie więcej pyłu. Zdjęcia z wojny obronnej 1939 roku pokazują, że lato było dość suche, a biorąc pod uwagę ówczesny stan polskich dróg, kurz i piach były dosłownie wszędzie. Lekkie przeciągnięcie drybrushem w piaskowym kolorze załatwiłoby sprawę. Fajnie, że podajesz, jakich farb używałeś, ale szkoda, że nie umieściłeś w relacji zdjęć referencyjnych pokazujących kamuflaż, na którym się wzorowałeś. Generalnie praca jest poprawna, choć brakuje jej jeszcze kilku szlifów.
Francuska artyleria (skala: 20 mm, producent: Italeri), malowanie: Kacper
Jeśli chodzi o wystawianie samych dział w tej kategorii, to jestem temu zdecydowanie przeciwny, choć to oczywiście moja prywatna opinia. Uważam tak dlatego, że przy ocenie pomija się lwią część pracy – podobnie jest w przypadku słoni, choć tam irytuje mnie jeszcze coś innego. Muszę zatem pominąć świetną podstawkę oraz dość dobrze pomalowaną obsługę i skupić się na samym dziale.
Jest ono pomalowane poprawnie, równo i bez zbędnych efektów – właściwie trudno wymagać od działa czegoś więcej. Podobają mi się elementy metalowe, choć wydają mi się zbyt błyszczące (nie mam pewności, czy to kwestia oświetlenia przy robieniu zdjęć, czy samego malowania). Ta uwaga nie dotyczy oczywiście obręczy kół – te muszą się świecić, bo przy toczeniu po bruku metal naturalnie się wyciera. Fajnie, że pokazujesz proces twórczy, szkoda tylko, że pomijasz materiały źródłowe. Generalnie: działo jakie jest, każdy widzi.
Czołgi niemieckie, wrzesień 1939 (skala: 20 mm, producent: First to Fight), malowanie: OlekG
Panowie, Olek ma dopiero 11 lat, a swój wątek prowadzi lepiej niż niejedna ze starych wyg konkursowych. Pięknie podaje wszystkie kolory, jakich użył. Te niemieckie czołgi to generalnie hurtowa robota: jeden kolor, kalki, detale, weathering i gotowe do boju. Więc dobrze, że wybrałeś sobie na początek łatwy w malowaniu model.
Doskonałym pomysłem było malowanie układu jezdnego przed złożeniem całości. Gwarantuję Ci, że pomalowanie wewnętrznych kół po montażu byłoby istną katorgą. Świetnie, że wykonałeś to właśnie w ten sposób. Co do kalkomanii – sugerowałbym użycie płynu zmiękczającego. Dzięki niemu ułożyłyby się znacznie lepiej na powierzchni pancerza i nie rwałyby się tak, jak to opisujesz, ale i tak jest naprawdę dobrze. To kwestia wprawy; z czasem będziesz nakładał kalki z zamkniętymi oczami.
Zabrakło mi jedynie pomalowanych narzędzi oraz reflektorów. Takie elementy są dość łatwe do wykonania, a dodają całemu modelowi smaczku. Jak dla mnie wykonałeś kawał dobrej roboty. Ja w Twoim wieku mogłem jedynie pomarzyć o tak wykonanym modelu – zresztą kupienie Pz.Kpfw. II w czasach mojego dzieciństwa graniczyło z cudem, chyba że miało się wujka, który przywiózłby go z zagranicy. Gratuluję i życzę wytrwałości przy kolejnych modelach oraz figurkach, które – mam nadzieję – niebawem pomalujesz.
Sprzęt z Normandii (skala: 20 mm, producent: Academy, First to Fight, Italeri, Amercom), malowanie: Sigwald
Ciekawa praca, zwłaszcza jeśli chodzi o rozmiar projektu – sprzętu jest naprawdę sporo. Niestety z opisu niczego się nie dowiemy: ani jak przebiegało malowanie, ani dlaczego zdecydowałeś się na takie rozwiązania. Zastanawia mnie ten jednorodny kamuflaż na wszystkich niemieckich wozach. Jakoś nie kojarzę, by wszystkie pojazdy w jednostce wyglądały identycznie; zazwyczaj była to jakaś wariacja, nawet w ramach jednego plutonu. Chętnie dowiedziałbym się, dlaczego właśnie tak pomalowałeś te pojazdy. Co do alianckich wozów, to tutaj masz rację – tam wszystko było robione taśmowo.
Jeśli chodzi o prezentację, skupiłeś się głównie na gotowych już pojazdach, na które później naniosłeś kalkomanie. Samo malowanie stoi jednak na wysokim poziomie – kalki się nie świecą, widać naturalne zabrudzenia, całość prezentuje się bardzo dobrze. Widać, że wiesz, jak malować pojazdy, i robisz to świetnie.
Oto moja ostateczna kolejność w tej kategorii:
- Sigwald
- OlekG
- Kacper
- anonim
KATEGORIA 6: POJAZDY I SPRZĘT WOJSKOWY (1-10 MODELI) W SKALI 25-35 MM
Carro Veloce 3/35 (skala: 28 mm, producent: Warlord Games), malowanie: chilon
Świetnie poprowadzony wątek – dowiadujemy się z niego sporo o samym pojeździe. Nie zapominasz oczywiście o warsztacie, co bardzo się chwali. Model ma dość nieprzyjemną rzeźbę, jednak Ty swoim malowaniem znacznie ją poprawiłeś. Bardzo podoba mi się weathering na pojeździe. Generalnie – kawał dobrej roboty!
Schneider CA-1 – wojna domowa w Hiszpanii (skala: 28 mm, producent: Empress Miniatures), malowanie: Cisza
To moja ulubiona praca w tej kategorii w obecnej edycji konkursu. Doskonale odwzorowałeś model historyczny na podstawie zdjęcia. Wielkie dzięki za wyjaśnienie wszystkich sloganów widocznych na czołgu – historia tego pojazdu jest niezwykle ciekawa.
Jeśli chodzi o prezentację, te dwa zdjęcia „robią robotę”. Samo malowanie, choć dość proste w przekazie, świetnie oddaje fakt, że jest to pojazd użyty bojowo. Doskonale odwzorowuje on oryginał ze wspomnianej fotografii. To wargaming historyczny pełną parą!
M4A2(76)W Sherman (skala: 28 mm, producent: Rubicon Models), malowanie: demi_morgana
Bardzo udana praca – widać, że lubisz zimowe klimaty! Aż mi się zimno zrobiło od patrzenia na Twoje modele i figurki.
Jeśli chodzi o kwestie techniczne: brak wątku, a w warsztacie widzę jedynie śladowe ilości informacji. Co do prezentacji – polecam zakup namiotu bezcieniowego. Dzięki temu nie będziesz musiał używać t-shirtów jako tła, a same zdjęcia będą znacznie lepsze.
Na modelach widać detale i są one bardzo dobrze zarysowane. Kalkomanie położone wzorowo – nawet z tą na nitach doskonale sobie poradziłeś. Generalnie to bardzo dobrze wykonana praca. Gratuluję!
Flamandzki wóz taborowy (skala: 28 mm, producent: Weles, Perry Miniatures), malowanie: gervaz
Twój wóz jest jak hiszpańska inkwizycja – nikt się go nie spodziewał! Generalnie nie mogę ocenić ani podstawki (która jest świetna), ani załogi (również bardzo dobrze pomalowanej). Mogę natomiast ocenić sam pojazd oraz freehandy Twoich herbów. Genialne! To właśnie one stanowią o głównej wartości tej pracy.
Sam wóz jest bardzo dobrze wykonany i pomalowany, ale to te herby nadają mu unikalnego charakteru. Co do „gratów” – trochę z nimi przesadziłeś; to co prawda nie wóz bojowy, ale i tak nie chciałbym po czymś takim chodzić, a co dopiero grać na trąbie! Całość wieńczy świetnie wykonana flaga, która idealnie dopełnia konstrukcję. Genialny pomysł na pracę!
M-ATV (skala: 28 mm, producent: Oshkosh), malowanie: ink
Fajny wstęp do pracy i całkiem poprawnie poprowadzony wątek, jeśli chodzi o warsztat. Udostępniłeś wystarczającą ilość zdjęć, by można było dobrze ocenić model.
Sam pojazd, choć dość prosty pod względem kolorystyki, wykonany jest bardzo dobrze. Jedyne, co bym zmienił, to tylne koła – pobrudziłbym je nieco mocniej, bo obecnie trochę odstają od tych przednich. Generalnie model bardzo mi się podoba. Dobrze wykonana robota
M4 Sherman z Lend Lease (skala: 28 mm, producent: Italeri), malowanie: Młody Wojownik
Z całej masy zimowych pojazdów w tej kategorii Twój jest jednym z lepiej pomalowanych. Co do warsztatu i wątku – jak sam przyznajesz, górę wzięło lenistwo, więc za te elementy otrzymujesz 0 pkt. Naprawdę żałuję, że ich nie przygotowałeś.
Mimo skromnej liczby zdjęć widzę, że wyszedłeś od koloru bazowego, a następnie pokryłeś go białą warstwą (mocny drybrush?). Wygląda to dokładnie tak jak na oryginalnych pojazdach, gdzie podobny efekt uzyskiwano za pomocą farby zmywalnej lub wapna. Jeśli chodzi o magazynek karabinu, to jak na mój gust jest on nieco zbyt jaskrawy.
Widzę jednak, że rozwijasz się w dobrym kierunku. Powodzenia!
Radzieckie wsparcie pancerne (skala: 28 mm, producent: wydruk 3D), malowanie: twhistoria
Przyjemnie oglądało mi się Twój wątek – mamy tu trochę warsztatu, choć nieco mniej informacji źródłowych. Generalnie świetnie wyszedł Ci ten kamuflaż zimowy. Podobnie jak w przypadku pracy Młodego Wojownika, Twoja wersja zimowego maskowania wygląda dokładnie tak, jak powinna.
Dodatkowo Twoje modele mają na pokładach różnego rodzaju „bambetle”, co tylko podbija efekt końcowy. To również dobrze świadczy o samym wyborze modeli do konkursu. Kalkomanie są naprawdę świetnie położone. Generalnie – bardzo dobra praca!
Oto moja końcowa kolejność w tej kategorii:
- Cisza
- gervaz
- chilon
- ink
- twhistoria
- demi_morgana
- Młody Wojownik
KATEGORIA 7: TERENOWA (ELEMENT TERENU DO GIER BITEWNYCH O WYMIARACH MIN. 8 x 8 CM, MAX. 50 x 50 CM*)
Teren miejski (skala: 28 mm, producent: produkcja własna), malowanie: Boston Steel Works
W tej kategorii to zazwyczaj oczekuje się jakichś budynków, umocnień, mostów, a Ty dałeś meble. Element generalnie bardzo pomijany w wargamingu. Do tego efekt końcowy jest po prostu oszałamiający. Za pracę otrzymujesz ode mnie ocenę 10. Głównie za pomysł, jednak wykonanie też jest świetne. Najbardziej podoba mi się ten obraz z ułanami (chyba, mają lance i proporce). Dajesz też jakieś wskazówki dotyczące warsztatu, jednak brak mi tu inspiracji, chociaż zastrzegasz, że to nie Ikea ;) Generalnie miło mnie ta praca zaskoczyła, szczególnie efektem końcowym.
Wysokie góry (skala: 28 mm, producent: produkcja własna), malowanie: dawidsoon6
Góry to coś, co prawie zawsze musi pojawić się na stołach. Zazwyczaj są to dość małe wzniesienia, ale czasem potrzeba czegoś większego – i Twój model jest do tego świetny!
Widać ogrom pracy, jaki wykonałeś. Ja w życiu nie zrobiłem samodzielnie góry, choć inni w moim klubie podjęli ten trud. Twoja makieta wygląda bardzo okazale i gdybym jednak kiedyś wpadł na podobny pomysł, chętnie skorzystam z Twoich rozwiązań.
Zabudowania kościelne (skala: 15 mm, producent: Wargamer), malowanie: elt
Ta praca powala na kolana! To ten typ elementu terenu, który widuje się na konwentach takich jak Salute czy Partizan. Gdyby kiedykolwiek ekipa Wargamera wybierała się na któryś z nich, powinna zabrać ten kościół ze sobą.
Na szczęście w wątku zamieściłeś całą masę zdjęć pokazujących proces tworzenia tego dzieła oraz gotowy produkt. Czapki z głów!
Zrujnowana farma (skala: 28 mm, producent: Warlord Games), malowanie: KokoR
Fajnie zobaczyć coś, co znam i widuję na co dzień. Super, że wykonałeś te ruiny w brytyjskim klimacie! Jeśli chodzi o detale, zamiast tych liści użyłbym jednak więcej zieleni. Brytyjskie warunki to ciągła wilgoć, a co za tym idzie – grzyb, mchy, porosty i całe to „dziadostwo”. Raczej nie dominują tam brązy, ale i tak jest bardzo dobrze.
Fajna praca! Przyda się zarówno do wargamingu historycznego, jak i do Władcy Pierścieni.
Hiszpański domek (skala: 28 mm, producent: Micro Art Studio), malowanie: Łabędź
Fajnie wyszedł ten domek, bardzo mi się podoba – czuć w nim hiszpański klimat! Jeśli chodzi o balkon, jeszcze trochę bym go „przybajerował”. Będąc w Hiszpanii, zauważyłem, że tamtejsi mieszkańcy uwielbiają dekorować swoje balkony – budynek może być ruderą, ale balkon musi być na tip-top.
Trochę brakuje mi w tym modelu persjan (drewnianych okiennic). To bardzo charakterystyczny i obecny wszędzie element tamtejszych domów (były one po prostu tańsze niż szyby). Mimo to, kawał dobrej roboty!
Chata bogatego chłopa (skala: 28 mm, producent: Tereny do Gier), malowanie: twhistoria
Sam model prezentuje się znakomicie i bardzo dobrze, że go wybrałeś. Masz oko do ciekawych wzorów – podobnie było w przypadku Twoich pojazdów. Generalnie, po obejrzeniu tego wątku i tego, jak go pomalowałeś, sam nabrałem na niego ochoty! Może być z tym jednak problem, ponieważ sytuacja producenta jest obecnie trudna. Mam nadzieję, że to się poprawi i ja również wejdę w posiadanie tego domku.
W moim odczuciu Twoja praca byłaby najlepsza, gdyby nie to, że kolega elt „przywalił” swoim kościołem, a Boston swoimi meblami. Mimo tak silnej konkurencji, domek naprawdę świetnie się prezentuje i możesz być z niego bardzo dumny!
Osteteczna kolejność:
- elt
- Boston Steel Works
- twhistoria
- KokoR
- davidson6
- Łabędź
KATEGORIA 8: SPECJALNA (DOWOLNY MODEL BĄDŹ MODELE HISTORYCZNE W SKALI DO 35 MM)
W końcu przechodzimy do kategorii Open. Tutaj swoje prace mogą prezentować również jurorzy i myślę, że w nadchodzącej, 30. Edycji, sam coś w niej wystawię, zamiast pokazywać modele jedynie poza konkursem.
Francuska lekka piechota (skala: 20 mm, producent: Italeri, HaT), malowanie: Kacper
Generalnie nie lubię się powtarzać, ale moje uwagi i zachwyty będą dokładnie takie same jak przy Huzarach. Nic dodać, nic ująć. Trzymasz wysoki poziom – warto tą wiedzą dzielić się z innymi!
Semovente da 75/18 (skala: 28 mm, producent: Rubicon Models), malowanie: rilian
To jest praca jednego z jurorów konkursu – i to zdecydowanie czuć i widać! Generalnie nie mam się do czego przyczepić, więc nie będę. Poziom wykonania modelu jest bardzo wysoki, nawet mimo pośpiechu; tutaj widać po prostu wielką wprawę.
Zabrakło mi jednak aspektów wątkowych i warsztatowych. Takie osoby jak Ty, ja czy inni bardziej doświadczeni malarze-modelarze mają obowiązek dzielić się swoją wiedzą. W końcu ten konkurs ma za zadanie promocję hobby, a kto ma to robić, jeśli nie my?
Sprzęt z Wietnamu (skala: 20 mm, producent: Italeri, Academy, S-Model), malowanie: Sigwald
Czegoś nie rozumiem – tutaj wątek poprowadzony jest wręcz wzorcowo! Są techniki, jest podstawa źródłowa, czyli wszystko to, czego zabrakło mi przy sprzęcie na Normandię. Widać, że bardzo przyłożyłeś się do tej pracy. Szacun za kamuflaż na helikopterach – efekt jest piorunujący! Kurde, chyba sam muszę dopisać Wietnam do swojej listy projektów, które chciałbym kiedyś zrealizować.
"Some folks are born made to wave the flag
Hoo, they're red, white and blue (...)" Już mi gdzieś tam pobrzmiewa ;)
Polska broń pancerna 1945 (skala: 28 mm, producent: Italeri, Warlord Games), malowanie: SPIDIvonMARDER
Szczerze mówiąc, Twoją pracę traktowałem jak moje prywatne wyzwanie – zmotywowała mnie ona do jeszcze większego wysiłku przy moich „teciakach”. Wątek poprowadzony jest wzorcowo: jest tu wszystko, czego oczekuję, od materiałów źródłowych po informacje warsztatowe. Prezentacja modeli również jest doskonała – widać wszystko tak, jak trzeba.
Tu jednak kończą się moje zachwyty. Pierwszy czołg, T-34: za bardzo „pociapkałeś” go białą farbą. Ten pojazd w oryginale był smarowany wapnem, więc niepotrzebnie dodawałeś śnieg – samo wapno i błoto na gąsienicach by wystarczyły. Aby uzyskać odpowiedni efekt, użyłbym gąbeczki, naniósłbym nią farbę na pancerz i póki byłaby mokra, przetarłbym ją suchym pędzlem. Przyjrzyj się Shermanowi Młodego Wojownika – o taki efekt mi chodzi. Gąbeczka i drybrush dałyby tę nieregularność, którą chciałeś uzyskać.
Pozostałe dwa T-34 mają ten sam problem: brud na dole, a góra zbyt czysta. Lekki drybrush jakimś „zimnistym” kolorem załatwiłby sprawę. No i IS na końcu – ten sam mankament: za czysty, szczególnie podwozie i gąsienice. Na zdjęciach ma resztki wapna, więc też przydałoby się go lekko pobrudzić. Co do pasów: same krawędzie pomalowałbym kolorem Ivory, a środek czystą bielą. Teraz kontrast z tłem pancerza jest zbyt mocny i wygląda nienaturalnie.
Chyba już wiem, co wystawię w przyszłej edycji! :)
Gallowie (skala: 15 mm, producent: wydruk 3D), malowanie: unicorn
Veni, Pinxi, Vici
Swoją pracą po prostu „zakasowałeś” w moim odczuciu całą resztę – to jest poziom godny kategorii Open. Figurki to maluchy, ale są świetnie pomalowane. Tarcze? Kawał dobrej roboty! Wątek, warsztat – wszystko jest na swoim miejscu. Do tego ten detal...
Jeśli ktoś będzie mnie pytał o to, jak pomalować Galów, będę pokazywać Twoją pracę jako wzór. Ave Ty!
Moja ostateczna kolejność w tej kategorii:
- unicorn
- Sigwald
- rilian
- Kacper
- SPIDIvonMARDER
To były moje oceny. Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem personalnie – nie taki był mój zamiar. Gratuluję wszystkim ukończenia projektów i odwagi wystawienia się na ocenę.
Moje podziękowania kieruję również do wszystkich sponsorów konkursu – dzięki Wam to współzawodnictwo ma swoją nagrodę. Osobne słowa uznania należą się organizatorom: Ryśkowi i Bogusławowi. Dzięki Wam to wszystko wciąż się kręci! Ostatnie podziękowania ślę do Aspiranta, którego na bieżąco aktualizowany wątek z listą prac bardzo ułatwił mi ocenianie.
Jeszcze raz dziękuję i do zobaczenia w kolejnej, jubileuszowej 30. edycji!
To były moje oceny, a poniżej oficjalne wyniki:



























































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz