piątek, 20 stycznia 2017

Colin's Necromunda Stag Day.

Another blog update. Today, the first event of the year. It was Colin's Jack Stag Day and as the true wargamer, Colin instead spending that day on drinking, dancing etc., he decided to have a game with us. For that purpose Dave O'Brian together with Tim Watson prepared a game for him. It was Necromunda game. For me, who never played the game produced by Game Workshop, that was the first time. For the venue we used again The Goth in Prestonpans. 
Uzupełniania bloga, ciąg dalszy. Tym razem pierwsze wydarzenie tego roku. Był to kawalerski dzień Colina Jack'a i jako że jest on prawdziwym wargamerem, więc zamiast spędzać ten dzień na pijaństwie, tańcach itp. zdecydował się na grę z nami. W tym celu Dave O'Brian wspólnie z Timem Watsonem zorganizowali grę dla niego. Była to Necromunda. Dla mnie, który do tej pory nie miał nic wspólnego z grami z tej stajni była to też duża nowość. Na miejsce całego zdarzenia wybraliśmy ponownie The Goth w Prestonpans.

SCENARIO/SCENARIUSZ: Dave O'Brian
UMPIRING/PROWADZENIE GRY: Dave O'Brian
SCENERY/SCENERIA: Tim Watson, Dave O'Brian, Colin Jack
MODELS/MODELE: Tim Watson, Dave O'Brian, Colin Jack, Dave Paterson


There was 6 players and everyone got a 1000 pts gang. I was using Dave's O'Brian Redemptionists. It was quite handy gang with one small advantage/disadvantage: they hate everything and everyone and also they hate that they hate everything, it was pleasure to play with them. I really liked their equipment, specially so many flamethrowers! That also caused some problems. Because of that huge hatred of my gang other players decided to stay away from me, so I got fourth part of the table for myself only...
W grze wzięło udział 6 graczy i każdy z nas dysponował gangiem o wartości 1000 pkt. Ja otrzymałem Redemptorystów (chyba dobrze przetłumaczyłem tą nazwę) z kolekcji Dave O'Briana. To bardzo użyteczny gang z jedną małą zaletą/wadą: nienawidzą wszystkich i wszystkiego, oraz tego że tak nienawidzą nienawidzić też, to była czysta przyjemność grać nimi. Szczególnie podobało mi się ich wyposażenie, szczególnie olbrzymia ilość miotaczy ognia! To prowadziło też do małego problemu. Z powodu tak wielkiej nienawiści ze strony mojego gangu, nikt z graczy nie chciał się znaleźć w moim pobliżu i w ten sposób do swojej dyspozycji miałem jedną czwartą stołu. 

Dave O'Brian together with Tim actioned as the umpires and helped us with the rules. The objective of the game was something covered with the smoke worth 30 000 pts in the central place of the table. To win the game one of the players had to take it and keep it till the end of the game apart of me. I just had to destroy it. During the game there was some other ways of earning points either by finding some boxes or killing some monsters like zombies, mutants and gigantic rats etc. or killing other members of the opposite gangs.
Dave O'Brian wspólnie z Timem działali jako mistrzowie gry i udzielali nam niezbędnej pomocy z zasadami. Celem gry było coś przykryte dymem, warte 30 000 pkt w centralnej części stołu. By wygrać grę, gracz musiał opanować to coś i utrzymać do końca gry, oprócz mnie. Ja musiałem to jedynie zniszczyć. Podczas gry można też było zdobywać punkty w inny sposób, albo poprzez znajdywanie skrzynek, zabijanie różnych potworów, takich jak zombie, mutantów czy gigantycznych szczurów albo w ostateczności zabijanie członków innych gangów.

My plan for the game was simple. As soon as possible get to the centre of the table and by using of all my flamethrowers destroy the objective. Simple, but not that much, because on my way was so many monsters, which slower me down. However in that way, by killing them, I managed to collect a massive number of points. Of course, again I had my private competition against Dave Paterson. This time luck was on my side, because his gang was finally destroyed by the monsters. As the "award" he received the Police forces, who attacked my gang from behind, killing my strongest figure. At the end of the game, no one get the objective which was some armoured walker and about the victory decided the small points. I collected around 700 and won the whole game!
Mój plan gry był bardzo prosty, Jak najszybciej dostać się do centrum stołu i przy pomocy moich miotaczy zniszczyć cel. Proste, ale okazało się że nie tak bardzo. Na mojej drodze pojawiła się cała masa potworów, które bardzo mnie spowolniły. Jednakże w ten sposób, poprzez ich zabijanie, zgromadziłem dość pokaźną ilość punktów. Oczywiście, ponownie miałem swoją prywatną rywalizację z Davem Patersonem. Tym razem szczęście było po mojej stronie, ponieważ gang Dave'a został zniszczony przez potwory. W "nagrodę" otrzymał oddział policji i zaatakował mnie od tyłu, zabijając moja najsilniejszą figurkę. Przy końcu gry nikomu nie udało się opanować celu gry, który okazał się jakimś opancerzonym walkerem i o zwycięstwie zadecydowały małe punkty. Tych udało mi się zgromadzić najwięcej, coś około 700 i dzięki temu wygrałem całą grę!

Some links to other relations:
Kilka linków do innych relacji:

Tim:

Dave O'Brian:

Flickr:

10 komentarzy: