sobota, 19 maja 2018

Carry On Up the Khyber on Carronade 2018 by Leuchars Wargamers.

During Carronade I had the pleasure to try new, by Leuchars Wargamers, participation game. It was based on Carry On Up the Khyber movie (which I haven't seen yet). During the game Leuchars played the 3rd Foot and Mouth Regiment, where the participants (usually 4 gamers from the audience) played the rebelled Afghans. The task for them was to take the Palace before the British reinforcements will arrive. The game was card driven, where the sides or special characters were activated (that included the wild animals like elephants, tigers etc.). We tried hard and two times we were very close to take the Palace but finally were run out of time and the reinforcements arrived. Despite the loose, it was great and funny game (sadly I did not seen the movie, then probably the fun would be greater). The game won the best participation game trophy of the show. Fully deserved! 
Podczas Carronade miałem okazję spróbować nowej gry, w którą można było zagrać na konwencie, przygotowaną przez Leuchars Wargamers. Była ona oparta na brytyjskim filmie Awantura w Khyberze (z serii Do Dzieła..., ja osobiście filmu jeszcze nie obejrzałem). Podczas gry panowie z Leuchars wcielili się w 3rd Foot and Mouth Regiment, z kolei widzowie (zazwyczaj 4 graczy z widowni) wcielali się w Afgańczyków.  Zadaniem dla nich było zajęcie pałacu, zanim pojawi się brytyjska odsiecz. Gra opierała się na aktywacji kartami albo stron, albo specjalnych postaci (włączając w to także zwierzęta, jak słoń czy tygrys itp.). W trakcie naszej gry prawie dwa razy byliśmy bardzo blisko od zajęcia pałacu, jednak ostatecznie skończył nam się czas i odsiecz przybyła. Pomimo przegranej, to była to bardzo udana i bardzo zabawna gra (prawdopodobnie gdybym obejrzał film, zabawa byłaby większa). Gra wygrała jako najlepsza gra w której, można było wziąć udział podczas konwentu.


4 komentarze:

  1. Wygląda to wszystko fantastycznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tygrys i słoń w akcji wyglądają bardzo miodnie... A podobno nikomu nie udało się podbić Afganistanu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się i tak było tym razem ;)

      Usuń